6 minut przez 9 lat w Barcelonie. Koeman pozbył się go bez wahania

6 minut przez 9 lat w Barcelonie. Koeman pozbył się go bez wahania
Joan Gosa / pressfocus
Miał być kolejnym talentem wychowanym przez La Masię, ale nigdy nie przebił się do pierwszego składu FC Barcelony. Ronald Koeman skreślił go już na starcie. Obecnie Monchu ma 26 lat i aż trudno uwierzyć, gdzie występuje.
Słynna La Masia wychowała wielu legendarnych zawodników. W szkółce FC Barcelony rozwijali się m.in. Leo Messi, Andres Iniesta czy Carles Puyol. Pierwsze piłkarskie kroki w Katalonii stawiał także Monchu. Hiszpan zapowiadał się świetnie, lecz jego kariera potoczyła się zupełnie inaczej niż tego oczekiwano.
Dalsza część tekstu pod wideo
Pomocnik zasilił szeregi akademii, gdy miał 12 lat. Przebrnął przez wszystkie szczeble młodzieżowe zespołu aż do rezerw. W drugiej drużynie "Barcy" został na dłużej, występując w jej szeregach w latach 2018-2020. Czas pokazał, że był to jego najlepszy okres w stolicy Katalonii.
W swoich pierwszych pełnych rozgrywkach Monchu został kapitanem Barcelony Atletic. W drugim sezonie razem z zespołem był o krok od awansu do Segunda Divison jako kluczowy zawodnik rezerw, w których rozegrał 66 spotkań, zdobył 13 bramek i zaliczył siedem asyst.
W sezonie 2019/20, gdy Barcelona Atletic otarła się o drugą ligę, Monchu otrzymał szansę w pierwszej drużynie. Dobrymi występami zapracował na uznanie Quique Setiena. Szkoleniowiec powołał pomocnika na osiem meczów La Liga, lecz w żadnym z nich nie wprowadził go na boisko.
Monchu zadebiutował w pierwszej drużynie Barcelony 8 sierpnia 2020 roku. Wybiegł na boisko w wygranym 3:1 meczu rewanżowym 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko Napoli. W końcówce starcia zmienił na boisku Antoine’a Griezmanna, rozegrał sześć minut i słuch po nim zaginął.
Zaledwie dziewięć dni po meczu, 17 sierpnia, władze FC Barcelony zdecydowały się zwolnić Setiena. Następcą Hiszpana został Ronald Koeman, który kompletnie zrezygnował z Monchu. Pomocnik nie figurował w jego planach, przez co ostatecznie odszedł z klubu. Pod koniec września został wypożyczony.
Piłkarz przeniósł się do Girony. Po transferze z miejsca stał się kluczowym zawodnikiem. Przez cały sezon rozegrał 43 spotkania, w których zdobył trzy bramki i zaliczył asystę. Razem z klubem otarł się o awans do La Liga, przegrywając w finale baraży z Rayo Vallecano 2:3. Niedługo później wrócił do Barcelony.
Po dobrych rozgrywkach wydawało się, że Monchu przekona do siebie Koemana i będzie chociaż rezerwowym "Barcy". Nic bardziej mylnego. Holender w dalszym ciągu go nie potrzebował. W rezultacie w lipcu 2021 roku pomocnik odszedł za 750 tysięcy euro do Granady. Tym samym zdecydował się na wyjazd z Katalonii po ponad dziewięciu latach, w trakcie których rozegrał zaledwie sześć minut w pierwszym zespole.
Po transferze Monchu obniżył loty. W rezultacie po ponad pół roku został wypożyczony do Realu Valladolid, gdzie znów grał dobrze. Po owocnych miesiącach ówczesny beniaminek La Liga zdecydował się go wykupić za 1,2 miliona euro. Piłkarz spędził w Kastylii jeszcze dwa sezony, grając w krajowej ekstraklasie oraz Segunda Division. W tym czasie był kluczowym zawodnikiem.
W sierpniu 2024 roku po Monchu zgłosił się Aris Saloniki. Grecki klub wyłożył za niego 3,6 miliona euro. Przez półtora sezonu Hiszpan rozegrał w jego barwach 59 meczów, w których zdobył pięć bramek i zaliczył dziewięć asyst. Na początku bieżących rozgrywek był nawet kapitanem zespołu. W lutym został wypożyczony do meksykańskiego FC Juarez, gdzie w wieku 26 lat występuje obecnie. Za oceanem zaliczył siedem występów i strzelił gola.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 18:30
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również