Absolutne kino w barażach. Padły oskarżenia o... czary

Absolutne kino w barażowym starciu Nowej Kaledonii z Jamajką. Kapitan gości oskarżył kapitana gospodarzy o czary.
W czwartek i piątek miały miejsce półfinały baraży interkontynentalnych o awans na mistrzostwa świata. Boliwia pokonała Surinam (2:1), Nowa Kaledonia uległa Jamajce (0:1).
Przed rozpoczęciem drugiego ze starć doszło do niezwykłej sytuacji. Podczas losowania stron kapitan gospodarzy Cesar Lolohea chciał wręczyć kapitanowi gości Andre Blake'owi upominek.
Postanowił podarować mu pamiątkową ozdobę. Miała ona upamiętnić rywalizację obu ekip w barażach. Blake źle zrozumiał jednak intencje Lolohei i odmówił przyjęcia prezentu.
Blake był zszokowany gestem Lolohei. Nawet nie dotknął podarunku. Stwierdził bowiem, że to forma czarów. Ocenił, że przyjęcie go może sprowadzić nieszczęście na niego i jego kolegów.
Finalnie do akcji wkroczył sędzia. Gustavo Tejera zapewnił, że w barażach nie może być mowy o czarach. Dopiero po interwencji arbitra Blake przyjął ozdobę od Lolohei.
Sytuacja została hitem internetu. Faktem jednak jest, że Jamajczycy, w odróżnieniu od Nowokaledończyków, wierzą w magię. Niejednokrotnie paraliżowało to rozgrywki ligowe.