Absolutnie kosmiczny wyczyn Polaka. "Nie było na to 0,01% szans" [POLACY ZA GRANICĄ]

Absolutnie kosmiczny wyczyn Polaka. "Nie było na to 0,01% szans" [POLACY ZA GRANICĄ]
IMAGO / pressfocus
Dominik - Budziński
Dominik BudzińskiDzisiaj · 11:57
Za nami kolejny tydzień zmagań z udziałem polskich piłkarzy, którzy na co dzień reprezentują zagraniczne kluby. Jak im poszło? Mamy trochę dobrych, ale i tych gorszych wieści.
Na starcie naszego raportu jak zawsze bierzemy pod lupę autorów goli i asyst.
Dalsza część tekstu pod wideo

GOLE I ASYSTY

Pomocnicy z kadry błyszczą

Piotr Zieliński znów pokazał klasę. Pomocnik Interu tym razem rozpoczął mecz jako rezerwowy, ale w 76. minucie wszedł na murawę i niedługo później pięknym strzałem dobił Cagliari. “Nerazzurri” ostatecznie wygrali 3:0, a Polak mógł świętować swoją 50. bramkę na boiskach Serie A.
Inny z podstawowych pomocników naszej kadry, a więc Sebastian Szymański, też w miniony weekend brał bezpośredni udział przy strzelonym golu. 26-latek zaliczył asystę przy otwierającym wynik spotkania trafieniu Estabana Lepaula. Rennes pokonało Strasbourg 3:0. W zwycięskim zespole tym razem nie zagrał kontuzjowany Przemysław Frankowski, wśród przegranych 57 minut na murawie spędził Maxi Oyedele, który kilka dni wcześniej zaliczył też kilkuminutowy epizod podczas starcia Ligi Europy z Mainz (4:0).

On jest nie do zatrzymania

Praktycznie jak co tydzień napisać możemy o kolejnym trafieniu Mateusza Żukowskiego. Polak, który robi na boiskach 2. Bundesligi prawdziwą furorę, tym razem zdobył bramkę w spotkaniu Magdeburga z Fortuną Duesseldorf (2:0). Był to dla niego już 17. gol w tym sezonie ligowym. 24-latek pozostaje najskuteczniejszym graczem rozgrywek, a przecież zadebiutował dopiero w 13. kolejce! Wówczas na taki scenariusz nie było pewnie 0,01% szans. To naprawdę kosmiczny wyczyn. Jego klubowy kolega, Dariusz Stalmach, rozegrał we wspomnianym starciu 16 minut.

Przypomnieli o sobie

Po kilku meczach posuchy obudził się Mateusz Bogusz. Zawodnik Houston Dynamo w środku tygodnia błysnął podczas pucharowego meczu z El Paso. Rozegrał tylko 45 minut, ale zdążył strzelić gola i zaliczyć asystę. Kilka dni później od deski do deski wystąpił w wygranym 1:0 meczu ligowym z Orlando City, ale tym razem nie dopisał do swojego dorobku kluczowych liczb.
W poprzedni poniedziałek pierwszą asystę w barwach Paxtakora Taszkient zaliczył Piotr Parzyszek. Trzeba przyznać, że Polak zrobił to naprawdę bardzo ładnie.
Na tureckiej ziemi tym razem błysnął natomiast przede wszystkim Mateusz Łęgowski. 23-letni pomocnik zdobył zwycięską bramkę dla Eyupsporu w starciu z Karagumruk (2:1).

INNE WYDARZENIA

Bolesne puchary

FC Barcelona nie grała w miniony weekend, ale w środku tygodnia musiała przełknąć gorycz odpadnięcia z Ligi Mistrzów. Co prawda Atletico Madryt tym razem pokonała (2:1), jednak w dwumeczu była gorsza o jedno trafienie. Robert Lewandowski w rewanżu rozegrał 23 minuty. Wojciech Szczęsny siedział na ławce rezerwowych.
Z pucharami, a konkretnie z Ligą Europy, pożegnało się też “polskie” FC Porto. Przyczynił się do tego niestety Jan Bednarek, który w drugim starciu z Nottingham szybko zobaczył czerwoną kartkę. “Smoki” przegrały w Anglii 0:1 i wyleciały za burtę rozgrywek. Jakub Kiwior rozegrał 46 minut, Oskar Pietruszewski nie mógł grać ze względów formalnych.
Tercet Polaków kilka dni później zobaczyliśmy natomiast w spotkaniu ligowym z Tondelą, prowadzoną przez Goncalo Feio. Faworyzowane Porto wygrało 2:0. Bednarek grał 90 minut, Kiwior 46, natomiast Pietuszewski 70.

Jak w Niemczech?

Przenosimy się do Niemiec, gdzie jak zwykle oglądać mogliśmy wielu naszych stranierich. Jakub Kamiński grał od początku do końca w meczu FC Koeln z St. Pauli (1:1), ale tym razem nie dał drużynie konkretów w postaci liczb. W drużynie przeciwnej 90 minut rozegrał Arkadiusz Pyrka, zaś Adam Dźwigała przesiedział spotkanie na ławce.
Z bardzo dobrej strony pokazał się Kamil Grabara. Polak obronił aż sześć strzałów, a jego Wolfsburg przełamał się i pokonał Union Berlin (2:1). “Wilki” wciąż są jednak w trudnej sytuacji. Do bezpiecznej pozycji tracą na cztery kolejki przed końcem aż siedem punktów. Pocieszać może ich fakt, że tylko dwóch oczek brakuje im do St. Pauli, które aktualnie jest na pozycji oznaczającej grę w barażach o utrzymanie.
Kacper Potulski niestety nie dostał w minionym tygodniu swojej szansy, choć Mainz rozegrało dwa mecze - przegrało 0:4 ze Strasbourgiem w Lidze Europy i zremisowało 1:1 z Borussią Moenchengladbach w Bundeslidze.
Co natomiast z polskiej perspektywy słychać na zapleczu niemieckiej elity? O kolejnym koncercie Żukowskiego zdążyliśmy już wspomnieć. Grali też jednak inni. Dawid Kownacki spędził na murawie tylko kilka minut w meczu Herthy z Eintrachtem Brunszwik (1:1), ale jego kolega z drużyny - Michał Karbownik - grał od deski do deski.
Łukasz Poręba (Elversberg) dopisał do swojego dorobku 90 minut w meczu z Karlsruher (3:0), Maik Nawrocki z Hannoveru 96 znalazł się poza kadrą na starcie z Paderborn (1:1), a Bartosz Białek (Darmstadt) wszedł w doliczonym czasie spotkania z Furth (2:3).

Włoska kolonia

Równie liczną kolonię mamy we Włoszech, gdzie błysnął przede wszystkim wspomniany już Zieliński. Powrót na stare śmieci zaliczył Nicola Zalewski z Atalanty, ale nie pomógł drużynie w pokonaniu Romy. Polak rozegrał 45 minut, mecz zakończył się remisem 1:1, a w ekipie ze stolicy znów szansy nie dostał Jan Ziółkowski.
Świetnie spisujące się do niedawna Udinese tym razem musiało uznać wyższość Parmy (0:1). W przegranym zespole Jakub Piotrowski zszedł po nieco ponad godzinie, z kolei Adam Buksa rozegrał 18 minut.
Kolejny występ w pełnym wymiarze czasowym zanotował Sebastian Walukiewicz, który pomógł Sassuolo w odniesieniu zwycięstwa nad Como (2:1).
Kontuzję nadal leczy Łukasz Skorupski (Bologna), z tego samego powodu nie grał Arkadiusz Milik (Juventus). Z ławki nie podnieśli się natomiast Adrian Przyborek (Lazio) i Filip Marchwiński (Lecce).
Szczebel niżej, w Serie B, za kartki pauzował Patryk Peda z Palermo. Nawet mimo to swojej szansy nie dostał Bartosz Bereszyński, który już czwarty z rzędu mecz ligowy przesiedział na ławce. Tym razem drużyna polskiego duetu wygrała 2:0 z Ceseną.

Chwalony Cash

W Anglii, przynajmniej na poziomie Premier League, regularnie występuje tylko Matty Cash. W minionym tygodniu reprezentant Polski rozegrał dwa mecze od deski do deski. Najpierw w ćwierćfinale Ligi Konferencji jego Aston Villa pokonała Bolognę (4:0), a w weekend po szalonym spotkaniu ograła w lidze Sunderland (4:3). 28-latek był chwalony przede wszystkim za starcie z Włochami. Od Birmingham Mail dostał “ósemkę” w dziesięciostopniowej skali.
Z zaplecza angielskiej elity docierają do nas kiepskie informacje ws. Jakuba Stolarczyka. Nie dość, że jego Leicester nie ma już praktycznie żadnych szans na utrzymanie, to jeszcze Polak stracił miejsce w składzie. Nie zagrał przeciwko Portsmouth (0:1).
Przegrało też Oxford City (0:1 z Derby County) w składzie z Michałem Helikiem, który rozegrał 90 minut. Przemysław Płacheta wylądował poza kadrą meczową. Podobnie jak kontuzjowany Krystian Bielik z West Bromwich.
62 minuty od trenera dostał Olaf Kobacki (Sheffield Wednesday), a jego zespół zremisował z Charltonem 1:1. Ekipa Polaka już dawno straciła szansę na utrzymanie w Championship.

Tureckie przeboje

Jak zwykle zaglądamy też do Turcji, gdzie mamy kilku swoich przedstawicieli. Błysnął Łęgowski, o czym już pisaliśmy. Kacper Kozłowski, chwalony za swoje występy w tym sezonie, tym razem nie zachwycił. Jego Gaziantep przegrał 1:2 z Rizesporem.
Mateusz Lis, najlepszy bramkarz tureckiej ekstraklasy pod względem liczby czystych kont, tym razem musiał wyciągać piłkę z siatki. Choć obronił trzy strzały, to ostatecznie jego Goztepe tylko zremisowało z Kocaelisporem (1:1). W przeciwnym zespole kilka minut na pokazanie umiejętności dostał Karol Linetty. Jego kompan z drużyny, Mateusz Wieteska, leczy uraz.
Po serii pięciu meczów z rzędu ze zdobytą bramką tym razem na listę strzelców nie wpisał się Adrian Benedyczak z Kasimpasy. Jego drużyna i tak wygrała jednak z Alanyasporem (1:0). Jakub Kałuziński (Basaksehir) nie podniósł się z ławki podczas starcia z Trabzonsporem (1:1).

Holandia nie grała, Skóraś nie pomógł

W minionym tygodniu odpoczywała holenderska Eredivisie, gdzie mamy kilku polskich piłkarzy. Rozgrywano jedynie finał krajowego pucharu, ale tam akurat naszych rodaków nie uświadczyliśmy.
Uwagę można było zatem przenieść na pobliską Belgię, gdzie kolejny występ zanotował Michał Skóraś. Polak rozegrał 90 minut, ale jego Gent bezbramkowo zremisował z St. Truiden.
Jako zmiennik na niecały kwadrans wszedł Łukasz Łakomy z OH Leuven. Nie pomógł jednak drużynie, która przegrała 0:2 z Antwerpią. Filip Szymczak (Charleroi) tym razem był tylko rezerwowym, podobnie jak Krzysztof Koton (Dender).

Co u innych reprezentantów?

Karol Świderski (Panathinaikos) wszedł w przerwie hitowego meczu z Olympiakosem, gdy jego drużyna przegrywała już 0:2. Nie odmienił jednak losów meczu. W drugiej połowie bramki już nie padły.
W kiepskim nastroju weekend kończył też Tomasz Kędziora z PAOK-u. Wystąpił co prawda w pełnym wymiarze czasowym, ale jego zespół przegrał z AEK-iem aż 0:3.
Krzysztof Piątek tym razem kończył mecz bez gola, choć na murawie przebywał aż 120 minut. Jego Al-Duhail po dogrywce przegrało z saudyjskim Al-Ahli i odpadło z Azjatyckiej Ligi Mistrzów. Zwycięską bramkę zdobył Riyad Mahrez.
W mocnym stylu przełamało się z kolei Broendby w składzie z Bartoszem Sliszem. Polak pierwszy raz po zmianie barw zasmakował zwycięstwa. I to jakiego! Jego zespół wygrał aż 6:0 z Sonderjyske. Były pomocnik Zagłębia czy Legii spędził na placu gry całe spotkanie i zapisał się w protokole żółtym kartonikiem.
Z powodu kontuzji kolejny mecz ominął Filip Rózga (Sturm Graz).

Puchacz idzie na mistrza!

Na koniec kilka słów o w zasadzie rozstrzygniętym wyścigu po mistrzostwo w Azerbejdżanie. Sabah Baku z Tymoteuszem Puchaczem grającym od deski do deski pokonało 1:0 Karabach (90 minut Mateusza Kochalskiego) i ma nad nim już 13 punktów przewagi przy rozegranym jednym meczu więcej. Wszystko wskazuje więc na to, że klub byłego gracza Lecha Poznań pierwszy raz w swojej historii sięgnie po mistrzostwo kraju.

Dyskusja

Przeczytaj również