Afera przed meczem Włochów. Padły oskarżenia o szpiegostwo [ZDJĘCIE]
Już o godzinie 20:45 rozpocznie się mecz reprezentacji Włoch z Bośnią i Hercegowiną. W trakcie ostatniego treningu ekipy z Bałkanów doszło do absurdalnej sytuacji. Kadra miała paść ofiarą szpiegostwa.
Tylko jeden krok dzieli włoskich piłkarzy od powrotu na mistrzostwa świata. W finale baraży drużyna prowadzona przez Gennaro Gattuso zagra z Bośnią i Hercegowiną. Mecz ten odbędzie się w Zenicy.
Podczas treningu bośniackiej kadry doszło do szokującej sytuacji. Z informacji podanej przez sportsport.ba wynika, że tuż przy boisku, na którym przygotowali się gospodarze, pojawił sie włoski żołnierz.
Mężczyzna przebywa na misji w wojskowych siłach pokojowych Unii Europejskiej. Podejrzenia wzbudziło z kolei jego zachowanie. Żołnierz stanął za ogrodzeniem, po czym zaczął nagrywać rywali Włochów.
Sztab szkoleniowy Bośni i Hercegowiny od razu zareagował, podszedł do mężczyzny, a następnie zwrócił mu uwagę i wyprosił go z boiska. Federacja nie zostawiła tej sytuacji i złożyła oficjalny wniosek ze skargą do UEFA. Do całej sytuacji odniosły się również media we Włoszech.
Jak przekazał serwis Mediaset.it, wspomniany żołnierz nie był szpiegiem. Jego obecność przy boisku była związana jedynie z tym, że w okolicach boiska znajduje się baza wojskowa, w której funkcjonuje.
Zwycięzca spotkania pomiędzy Bośnią i Hercegowiną oraz Włochami awansuje na mistrzostwa świata, gdzie zagra w grupie B. Tam zmierzy się z reprezentacjami Kanady, Kataru, a także Szwajcarii.