Afera w Realu Madryt. Gwiazda musiała przeprosić Arbeloę i cały zespół

Afera w Realu Madryt. Gwiazda musiała przeprosić Arbeloę i cały zespół
IMAGO / pressfocus
Rośnie napięcie w Realu Madryt. Dziennik Marca ujawnił, że w ostatnich tygodniach relacje Alvaro Arbeloi z Raulem Asencio stały się dość nerwowe. Stoper z opóźnieniem przeprosił za swoje zachowanie.
Asencio w poprzednim sezonie przebił się do pierwszej drużyny Realu. W bieżących rozgrywkach zebrał 30 występów, dwa gole i jedną asystę.
Dalsza część tekstu pod wideo
23-latek po raz ostatni pojawił się na murawie 6 marca w wygranym 2:1 meczu z Celtą Vigo. Następnie ominął spotkania z Manchesterem City, Elche, Atletico, Mallorcą i Bayernem.
Madrycka prasa przekazała, że w ostatnich tygodniach doszło do pewnych nieporozumień na linii Asencio - Arbeloa. Wszystko miało rozpocząć się od decyzji trenera o posadzeniu Hiszpana w pierwszym meczu z Manchesterem City. Stoper kilka dni wcześniej zagrał z Celtą tuż po wyleczeniu kontuzji szyi, której nabawił się podczas groźnego upadku przeciwko Benfice. Miał uznać, że poprzez swoje poświęcenie zasłużył na szansę w prestiżowym starciu Ligi Mistrzów. Piłkarzowi nie spodobała się decyzja szkoleniowca, a jego złość nie przypadła do gustu samemu Arbeloi.
Marca podała, że 14 marca napięcie wzrosło. W dniu rywalizacji z Elche Asencio zgłosił niewielki problem mięśniowy. Arbeloa nie był zadowolony, ponieważ planował wystawić Hiszpana w tym spotkaniu. Musiał jednak umieścić w składzie Antonio Ruedigera, który w efekcie nie mógł odpocząć pomiędzy meczami z City. Podkreślono, że szkoleniowiec skrupulatnie dba o to, aby doświadczony Niemiec odpowiednio zarządzał siłami, więc cała sytuacja utrudniła mu przygotowania. W hiszpańskiej prasie zaznaczono, że "sprawa Asencio" przeniosła się z biura trenera do szatni.
- Sytuacja stała się bardziej napięta niż przewidywano, ponieważ Asencio nie czuł potrzeby przepraszania za skrytykowanie decyzji Arbeloi o posadzeniu go przeciwko City. Przeprosił co prawda samego trenera, ale został poproszony przez menedżera, aby zrobił to przed całą grupą. Dopóki by tego nie zrobił, nie mógłby liczyć na powołania. Pod koniec jednego z treningów Arbeloa zapytał: "Czy ktoś ma coś do dodania?", licząc na to, że w tym momencie Asencio zdecyduje się na przeprosiny. Środkowy obrońca spuścił głowę i milczał. Nastąpiły kolejne mecze bez jego udziału. Asencio w końcu postanowił położyć temu kres i jednak przeprosił drużynę za to, co stało się po meczu z City. Następnie wrócił do kadry na spotkania z Mallorcą i Bayernem. Jednak na razie w nich nie zagrał. Na tym kończy się saga - opisała Marca.
Hiszpańscy dziennikarze podkreślili, że Arbeloa nie toleruje niesubordynacji. Przypomniano, że Trent Alexander-Arnold niedawno nie wyszedł w pierwszym składzie na derby z Atletico, co było karą za spóźnienie na trening. Anglik również musiał przeprosić zespół.
Na razie nie wiadomo zaś, kiedy Asencio wróci do gry. Najbliższym rywalem Realu będzie Girona w lidze. Rewanż z Bayernem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów odbędzie się w przyszłą środę.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 15:23
Źródło: Marca

Przeczytaj również