Afera z Siemieńcem dotarła do Grecji. Tak piszą przed meczem w LE

Adrian Siemieniec stał się "bohaterem" afery SMS-owej. Kilka miesięcy temu nawiązał kontakt z sędzią asystentem PKO BP Ekstraklasy. Wygląda na to, że doniesienia ws. trenera dotarły również do Grecji.
W ubiegły czwartek serwis WP Sportowe Fakty ujawnił, że tuż przed meczem ligowym z GKS-em Katowice trener Jagiellonii Białystok, Adrian Siemieniec, kontaktował się z Arkadiuszem Kamilem Wójcikiem. Szkoleniowiec dopytywał o Pawła Raczkowskiego, arbitra tego starcia.
Siemieniec chciał dowiedzieć się, czy sędzia mógłby go informować o zbliżających się żółtych kartkach dla jego zawodników. Przed ostatnią kolejką PKO BP Ekstraklasy i meczem z Zagłębiem Lubin zagrożonych było aż ośmiu graczy. Trener chciał uniknąć ewentualnych zawieszeń.
Pod koniec lipca opiekun Jagiellonii stawił się przed Komisją Dyscyplinarną PZPN, gdzie złożył wyjaśnienia. Wygląda na to, że wieści ws. afery dotarły aż do Grecji. Przed meczem "Dumy Podlasia" z Olympiakosem Pireus w Lidze Europy media rozpisywały się na ten temat.
- Początek sezonu w polskiej lidze jest bardzo nierówny - bilans Jagiellonii to 4 zwycięstwa i 3 porażki. W sobotę 12 września przegrała na wyjeździe z Wisłą Kraków 0:2, prezentując się słabo. Być może wpływ na zespół miał także skandal związany z kontaktem trenera Siemieńca z sędzią przed jednym z meczów poprzedniego sezonu - czytamy na sport24.gr.
- W ekstraklasie wybuchł "skandal", którego gwiazdą jest Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii, rywala Olympiakosu w Lidze Europy. Jak podają doniesienia z kraju, 34-latek jest zagrożony utratą pracy, po tym, jak ujawniono, że wysyłał wiadomości do sędziów - pisze redinfo.gr.
Jagiellonia zadebiutuje dziś w fazie zasadniczej Ligi Europy. Początek spotkania z Olympiakosem zaplanowano na godzinę 21:00.