Alarm w Barcelonie. Jest problem z czołowymi piłkarzami

Alarm w Barcelonie. Jest problem z czołowymi piłkarzami
IMAGO / pressfocus
FC Barcelona wygrała z Elche 3:1, ale Hansi Flick ma po tym meczu powody do zmartwień. Wszystko przez stan zdrowia dwóch czołowych piłkarzy.
Barcelona dzięki zwycięstwu na pewno utrzyma prowadzenie w tabeli La Liga. Trzy punkty dały jej gole Lamine'a Yamala, Ferrana Torresa i Marcusa Rashforda.
Dalsza część tekstu pod wideo
Flick mimo wygranej narzekał na kiepską skuteczność swoich piłkarzy. Przekonywał, że gdyby ta stała na wyższym poziomie, to mecz byłby spokojniejszy dla Barcelony.
- Bardzo podobał mi się początek spotkania, potem mieliśmy wiele sytuacji i je zmarnowaliśmy, ale najważniejsze są trzy punkty. Rozegraliśmy świetny mecz, choć strzelenie większej liczby bramek pozwoliłoby mi lepiej zarządzać minutami zawodników, mając na uwadze kolejne spotkania - przyznał Flick.
Niemiec już po pierwszej połowie zmienił Raphinhę. Meczu nie dokończył także Jules Kounde, który zszedł z boiska w końcówce. Obie zmiany były podyktowane kwestiami zdrowotnymi.
- Raphinha miał zagrać 60 minut, bo czuł się zmęczony. Ostatecznie zdecydowaliśmy, że zagra tylko 45. Jest przemęczony, ale myślę, że nic mu nie jest. To samo dotyczy Kounde - coś poczuł i zobaczymy, co okaże się w niedzielę. Miejmy nadzieję, że obaj są cali i zdrowi - powiedział trener mistrzów Hiszpanii.
Barcelona kolejny mecz rozegra już we wtorek. Jej rywalem w ćwierćfinale Pucharu Króla będzie drugoligowe Albacete, które wcześniej wyrzuciło z rozgrywek Real Madryt.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 07:41
Źródło: Mundo Deportivo

Przeczytaj również