Ależ Arka to zepsuła! Po czerwonej kartce wszystko się posypało

Arka Gdynia straciła punkty w meczu z Polonią Bytom. Mecz zakończył się remisem 1:1 (1:0). Obraz gry uległ zmianie po czerwonej kartce dla gracza trójmiejskiego klubu.
Po spadku z PKO BP Ekstraklasy Arka Gdynia przeplatała wygrane z przegranymi. Przed niedzielnym starciem z Polonią Bytom zanotowała trzy zwycięstwa oraz dwie porażki. Jej rywal triumfował w tym sezonie tylko raz.
Już na początku niezłą sytuację miał Vladislavs Gutkovskis. Napastnik Arki nie poradził sobie jednak z presją wracającego obrońcy i znajdując się przed bramkarzem, oddał strzał prosto w jego dłonie.
W kolejnych akcjach szansę na zmianę wyniku mieli Filip Waluś i Maciej Ambrosiewicz z Arki. Każdorazowo na posterunku był Wojciech Banasik. W 38. minucie Ambrosiewicz znów znalazł się w dogodnej sytuacji, tym razem piłkę z linii wybił Krzysztof Wołkowicz.
W 42. minucie Arka wreszcie dopięła swego. Waluś podał w pole karne do Michała Milewskiego. Gracz gospodarzy odwrócił się z piłką, a następnie pokonał Banasika. Było 1:0.
W drugiej połowie Polonia częściej dochodziła do głosu. Rzecz jasna Arka również miała swoje sytuacje. Niedługo po wznowieniu wygrywający zespół mocno skomplikował swoją sytuację.
W 53. minucie będący ostatnim graczem przed Dawidem Arndtem Jakub Solecki nieprzepisowo zatrzymał przeciwnika. Początkowo arbiter pokazał mu żółtą kartkę, lecz po wideoanalizie VAR zmienił swoją decyzję i wyrzucił go z boiska.
Polonia szybko wykorzystała grę w przewadze. W 64. minucie Lucjan Zieliński, mając przed sobą kilku rywali, postanowił oddać strzał na bramkę. Okazała się to świetna decyzja, gdyż piłka wpadła do siatki. Był już remis.
Polonia starała się naciskać na osłabionego przeciwnika. W trakcie spotkania nie padło jednak więcej bramek. Kluby podzieliły się punktami. Arka zajmuje czwarte miejsce w tabeli, a drużyna z Bytomia jest na 15. lokacie.