Ależ wpadka Messiego i spółki. Z 3:0 na 3:4

Inter Miami roztrwonił trzybramkową przewagę i skończył na tarczy. Leo Messi i spółka musieli pogodzić się z porażką.
Minionej nocy Inter Miami zmierzył się u siebie z Orlando City. Spotkanie było rozgrywane w ramach zasadniczego sezonu MLS.
Mecz rozpoczął się lepiej dla gospodarzy. W czwartej minucie wynik starcia otworzył Ian Fray. Niedługo później do siatki trafili Telasco Segovia oraz Leo Messi.
Przed przerwą na trafienie rywali odpowiedział Martin Ojeda. Jak się okazało, był to początek końca Interu Miami.
W drugiej połowie Ojeda zdobył jeszcze dwie bramki, kompletując hat-tricka i doprowadził do remisu. Kilkanaście minut później, w doliczonym czasie gry, padła decydująca bramka.
Tyrese Spicer wykorzystał zagranie Braiana Ojedy i strzelił zwycięskiego gola. Po jego trafieniu Orlando City triumfowało 4:3.