Ależ wpadka Nico Paza. Drużyna Zalewskiego wydarła punkt w szalonych okolicznościach
Spotkanie Como z Atalantą zakończyło się bezbramkowym remisem. "La Dea" wyrwała punkt, chociaż przez większość meczu rywalizowała w dziesiątkę. Nicola Zalewski rozegrał jedną połowę. W doliczonym czasie Nico Paz zmarnował rzut karny.
Atalanta od 8. minuty grała w osłabieniu. Honest Ahanor obejrzał bezpośrednią czerwoną kartkę za uderzenie Maximo Perrone. Argentyńczyk sprowokował rywala, za co dostał żółtą kartkę. Gracz Como nie był niewinny, ale pomógł swojej drużynie.
Raffaele Palladino musiał nieco przemeblować skład. Gianluca Scamacca został szybko zmieniony przez Kamaldeena Sulemanę. "La Dea" nie chciała jednak skupić się wyłącznie na defensywie. W 20. minucie gospodarze zatrzymali szarżę Charlesa De Ketelaere.
Po chwili Jacobo Ramon główkował nad bramką Atalanty. W 28. minucie Ramon oddał kolejny niecelny strzał. Z kolei Carnesecchi pewnie interweniował przy zagraniu Baturiny.
Pod koniec pierwszej połowy bramkarz Atalanty zatrzymał Doubikasa. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis. W 46. minucie Raoul Bellanova zmienił Nicolę Zalewskiego.
W 50. minucie Da Cunha przestrzelił w dobrej sytuacji. Po chwili Douvikas huknął obok bramki. Addai również nie zdołał zaskoczyć Carnesecchiego. Como atakowało, ale było piekielnie nieskuteczne.
Atalanta sporadycznie zagrażała bramce gospodarzy. W 68. minucie Bernasconi dośrodkował do Krstovicia, który główkował obok słupka. W 83. minucie Carnesecchi zatrzymał Ramona.
W samej końcówce Nico Paz mógł zapewnić Como komplet punktów. Wychowanek Realu Madryt zmarnował rzut karny. Spotkanie zakończyło się rezultatem 0:0.