Alvarez naprawdę to powiedział. Poszło o przyszłość w Atletico
Wciąż nie wiadomo, w którym klubie Julian Alvarez będzie kontynuował karierę. 26-latek sam przyznał, że nie jest pewien, czy w kolejnym sezonie pozostanie w Atletico Madryt. Okienko transferowe może być intensywnym okresem dla napastnika.
W sierpniu 2024 roku Argentyńczyk przeniósł się z Manchesteru City na Metropolitano. W barwach "Rojiblancos" rozegrał już 98 meczów, notując 45 bramek i 15 asyst.
Według hiszpańskich mediów Barcelona jest poważnie zainteresowana napastnikiem. Wychowanek River Plate ma być kandydatem do zastąpienia Roberta Lewandowskiego, któremu po sezonie wygaśnie umowa. Alvarez po ostatnim meczu z Tottenham został zapytany o swoją przyszłość i nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi.
- Czy zostanę w Atletico na kolejny sezon? Nie wiem. Nie wiem, może tak, może nie, nigdy nic nie wiadomo - powiedział Alvarez, cytowany przez dziennik Marca.
- Jak już mówiłem, jestem tu bardzo szczęśliwy. Skupiam się na codziennej pracy, na tym, żeby się rozwijać. Nigdy nie powiedziałem nic złego o tym klubie. Jestem tu szczęśliwy. Plotki o Barcelonie? Nie mam nic do powiedzenia. To rzeczy, o których mówi się głównie w mediach społecznościowych. Każdy wygłasza swoją opinię i to się nakręca - dodał.
Umowa Alvareza z Atletico obowiązuje do połowy 2030 roku. Portal Transfermarkt wycenia mistrza świata na 100 mln euro.
Podopieczni Diego Simeone wrócą do gry w sobotę o 16:15. Wtedy podejmą Getafe na Metropolitano.