Ancelotti zdiagnozował problem włoskiej piłki. "Straciliśmy to"
Włoski futbol znajduje się ostatnio w głębokim kryzysie. W rozmowie z Il Giornale przyczyny takiego stanu rzeczy wskazał legendarny Carlo Ancelotti.
W tym sezonie tylko jeden włoski klub był w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Atalanta Bergamo przyjęła tam zresztą prawdziwe lanie od Bayernu Monachium.
Włoska reprezentacja po raz trzeci z rzędu w ogóle nie awansowała na mistrzostwa świata. Tym razem w finale baraży lepsza okazała się Bośnia i Hercegowina.
O przyczynach takiego stanu rzeczy w rozmowie z Il Giornale mówił Carlo Ancelotti. Legendarny szkoleniowiec wskazał problemy włoskiego futbolu.
- Podstawowa różnica tkwi w tempie. Nie tylko, jeśli chodzi o tempo biegu i gry, ale o tempo mentalne, ciągłe zaangażowanie. Chodzi o intensywność, która nie może być tylko pustym słowem i nie może być stosowana tylko w określonych fazach meczu. Włoska piłka straciła właśnie to - powiedział Ancelotti.
- Albo odzyskamy defensywną mentalność, która zapewniła nam triumfy na poziomie klubowym i reprezentacyjnym, albo będziemy nadal cierpieć. Piłka nożna to nie tylko strzelenie jednego gola więcej niż przeciwnik, ale i stracenie jednego mniej. I to nie jest banał - podkreślił.
- Wielcy piłkarze z zagranicy nie przyjeżdżają już do Włoch. Za granicą pojawił się bardziej atrakcyjny rynek. Dlatego w Serie A nie ma już graczy pokroju Maradony, Platiniego, Ronaldo, Ronaldinho. Od kogo mają uczyć się młodzi Włosi? - zakończył.