Anglia długo biła głową w mur. Wtedy do akcji wkroczył Jude Bellingham

Anglia długo biła głową w mur. Wtedy do akcji wkroczył Jude Bellingham
screen
Męczyli się, ale to wyrwali. Anglia zgarnęła trzy punkty, pokonując 2:0 Panamę. Bohaterem Jude Bellingham.
Thomas Tuchel namieszał w składzie po tym, jak Anglicy zagrali słaby mecz z Ghaną (0:0). Wymienił i boki obrony, i skrzydła - do jedenastki wskoczyli Bukayo Saka, Marcus Rashford, Jarell Quansah i Nico O'Reilly. Pojawił się też Morgan Rogers za mające kłopoty zdrowotne Declana Rice'a. "Synowie Albionu" walczyli o to, by wygrać grupę i znaleźć się w teoretycznie bardziej korzystnej stronie drabinki MŚ. Panama z kolei oba poprzednie spotkania przegrała po 0:1, ale zaprezentowała się naprawdę nieźle.
Dalsza część tekstu pod wideo
Pierwszy groźny strzał oddał Rashford - w 7. minucie huknął zza pola karnego, lecz bramkarz zachował czujność i odbił piłkę. Problemów nie sprawiły mu też dwie lekkie próby Saki. Do przerwy na picie Anglia miała kłopoty z przebiciem panamskiego muru.
Po niej swojej szansy poszukali przeciwnicy. Mocnym strzałem popisał się Rodriguez, Pickford był jednak na posterunku. Następnie w boczną siatkę uderzył Harvey.
Panamczycy prezentowali się naprawdę nieźle. Anglia miała kłopoty, by im zagrozić, w pewnym momencie dość rozpaczliwie z dystansu strzelał Elliot Anderson. Mocno, natomiast prosto w bramkarza. Potem z bliska nad bramką główkował Rashford, który w doliczonym czasie gry niewiele pomylił się też z rzutu wolnego. Do przerwy nie oglądaliśmy żadnego gola, faworyci rozczarowywali.
W 52. minucie wynik powinien otworzyć niewidoczny dotąd Harry Kane. Po wrzutce błąd popełnili stoperzy Panamy, jednak Kane nie trafił czysto w piłkę i nie oddał strzału. Następnie popędził aktywny Rashford, po czym przyłożył w boczną siatkę. W odpowiedzi tuż nad poprzeczką ładnie uderzył Rodriguez.
Mecz się rozkręcił. Do kolejnej sytuacji doszedł Kane, strzelił z pola karnego, ale Mosquera nie dał się zaskoczyć. Powinien to wykończyć lepiej gwiazdor Bayernu.
W 62. minucie nieco większy napór Anglików wreszcie przerodził się w gola. Z rzutu wolnego dośrodkował Bukayo Saka, a bramkę na 1:0 zdobył Jude Bellingham.
Następnie Spence i Madueke zmienili Quansaha i Sakę. Zaraz było już 2:0. Z lewej flanki świetnie dośrodkował Bellingham, a Kane wreszcie się "wstrzelił", pakując piłkę do siatki elegancką główką.
Skończyło się 2:0 dla Anglii, choć Panama strzeliła gola honorowego, jednak z pozycji spalonej. Anglia wygrała mecz, wygrała grupę i uniknęła trudnego wyzwania w 1/16 finału MŚ. Swojego rywala jeszcze nie zna, ale na pewno nie będzie nim ani Portugalia, ani Kolumbia, a ktoś z tabeli trzecich miejsc.

Dyskusja

Przeczytaj również