Kosmiczny mecz o ćwierćfinał MŚ! Anglia przetrwała nawałnicę [WIDEO]
![Kosmiczny mecz o ćwierćfinał MŚ! Anglia przetrwała nawałnicę [WIDEO]](https://pliki.meczyki.pl/original/637/6a4b199ab8f1b.jpg)
Ależ to było widowisko! Reprezentacja Anglii po szalonym meczu wygrała 3:2 z Meksykiem i awansowała do ćwierćfinału mistrzostw świata! Azteca płacze, a podopieczni Thomasa Tuchela szykować się będą do spotkania z Norwegią.
Rozpoczęcie meczu na legendarnym stadionie Azteca zostało opóźnione o godzinę. Powodem były obfite opady deszczu i burza w okolicach obiektu.
Ostatecznie spotkanie udało się jednak rozegrać. Meksykanie mogli zacząć ten mecz od mocnego uderzenia. W 16. minucie Jordan Pickford znakomicie obronił strzał głową Raula Jimeneza.
W kolejnych minutach gospodarze także mieli przewagę, ale nie potrafili tego udokumentować. Potem przyszły natomiast dwie minuty, które wstrząsnęły Meksykiem.
Tyle wystarczyło, aby Jude Bellingham dwukrotnie zwiódł obronę rywali i skompletował dublet. Pomocnik Realu Madryt najpierw wykorzystał dośrodkowanie Bukayo Saki, a po chwili podanie Harry'ego Kane'a.
Mimo dwóch takich ciosów Meksyk nie zamierzał się poddawać. "El Tri" szybko złapali kontakt, gdy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w podbramkowym zamieszaniu najsprytniejszy okazał się Julian Quinones.
Jego gol sprawił, że gospodarze na powrót uwierzyli w korzystny rezultat. Do przerwy mógł, a nawet powinien być remis. Jimenez raz uderzył jednak tuż obok słupka, a raz zatrzymał go Pickford. Montesowi w ostatniej chwili przeszkodził natomiast Bellingham. Do przerwy finalnie było więc 2:1 dla Anglii.
Druga połowa zaczęła się od mocnego uderzenia gości. Bliski szczęścia był Nico O'Reilly. Obrońca Manchesteru City strzelał zza pola karnego, ale trafił w słupek.
Po chwili meksykańscy kibice oszaleli z radości. Z boiska po ostrym faulu na Jesusie Gallardo wyleciał bowiem Jarell Quansah. Anglicy musieli radzić sobie w dziesiątkę.
Ta radość gospodarzy nie trwała jednak długo. Po chwili Meksykanie fatalnie zachowali się w obronie, a próbujący ratować sytuację Rangel faulował Anthony'ego Gordona. Sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Harry Kane.
Niedługo później snajper Bayernu Monachium sam faulował rywala w polu karnym. Po analizie VAR podyktowano kolejną "jedenastkę", a na 2:3 trafił Jimenez.
Meksyk raz po raz sunął z kolejnymi ataki na bramkę rywali. Anglicy mądrze się bronili, radząc sobie między innymi z kolejnymi dośrodkowaniami.
Mimo aż jedenastu doliczonych minut gospodarze nie zdołali już odmienić losów spotkania, choć w 102. minucie do własnej bramki omal nie trafił Stones. Ostatecznie Anglia przetrwała napór rywali i w ćwierćfinale mundialu zagra z reprezentacją Norwegii.