Arsenal dopiął swego, ma finał! Zwycięstwo rzutem na taśmę

Arsenal powalczy o kolejne trofeum za kadencji Mikela Artety. "Kanonierzy" ograli Chelsea 1:0 (0:0), co wystarczyło do awansu do finału Carabao Cup.
Arsenal wygrał pierwszy z półfinałów Carabao Cup 3:2. Dzięki temu liderzy Premier League mogli dość spokojnie podejść do rewanżowego starcia na własnym stadionie. Szansę otrzymało nawet kilku zmienników, przede wszystkim Kepa, Hincapie oraz Martinelli.
To właśnie Hincapie mógł otworzyć wynik wtorkowej rywalizacji. W 18. minucie znów zrobiło się gorąco po rzucie rożnym "Kanonierów", a obrońca oddał niezły strzał. Z jego próbą poradził sobie jednak Sanchez. Potem dobrą okazję zmarnował Martinelli.
Po zmianie stron spotkanie nie ruszyło z kopyta. Ekipa Artety miała większe posiadanie piłki, ale nie stwarzała żadnego zagrożenia pod bramką "The Blues". Goście natomiast nie potrafili oddać celnego strzału, chociaż próbowali Delap czy Fernandez.
W 84. minucie Arsenal domagał się karnego po potencjalnym faulu na Martinellim. Sytuacja była nawet sprawdzana przez VAR, ale sędzia Bankes na wapno nie wskazał. Tym samym "Kanonierów" pozbawiono dogodnej szansy na otworzenie wyniku, ale gospodarze wciąż nacierali.
W doliczonym czasie dopięli swego. Katem byłego klubu okazał się Havertz. Wcześniej Niemiec wszedł za Gyokeresa.
Finalnie wtorkowy mecz nie porwał i zakończył się zwycięstwem "Kanonierów" 1:0 (0:0). Arsenal awansował do finału Carabao Cup, gdzie zagra z Newcastle United lub Manchesterem City. Ekipa z The Etihad ma dwie bramki zaliczki przed środowym rewanżem.