Arsenal znów stracił punkty! Manchester City coraz bliżej "Kanonierów"

Arsenal znów stracił punkty! Manchester City coraz bliżej "Kanonierów"
screen X
Ucieszy się Pep Guardiola! Arsenal stracił punkty z Brentford, mimo że prowadził 1:0. Skończyło się 1:1.
Arsenal musiał w czwartkowy wieczór odpowiedzieć na środowe zwycięstwo Manchesteru City, który zbliżył się do liderujących "Kanonierów" na trzy punkty. Zadanie nie było jednak łatwe, bo Brentford to wręcz rewelacja sezonu.
Dalsza część tekstu pod wideo
Piłkarze Arsenalu wyszli na ten mecz bez znów kontuzjowanego Kaia Havertza. W jedenastce zabrakło też Bukayo Saki, Martina Odegaarda czy Williama Saliby. Mikel Arteta postawił na Noniego Madueke, Eberechiego Eze, a także Cristhiana Mosquere.
Faworyci do mistrzowskiego tytułu od pierwszych minut wyglądali dość nerwowo. Popełniali błędy, kartkę zdołał zarobić np. Gabriel Magalhaes. W 22. minucie zapachniało golem na 1:0 dla Brentford - piłkę stracił Declan Rice, a "Kanonierów" uratował David Raya, broniąc główkę Igora Thiago.
Do 33. minuty mieliśmy więcej żółtych kartek niż strzałów. Sędzia John Brooks aktywnie sięgał do kieszeni, wyciągając z kapelusza np. "żółtko" dla Viktora Gyokeresa. Szwed nie mógł uwierzyć w decyzję arbitra.
Przed przerwą wreszcie nieco przebudzili się bardzo niemrawi dotychczas zawodnicy Arsenalu. Starał się przede wszystkim dynamiczny Noni Madueke, brakowało jednak strzałów na bramkę Brentford. Obie ekipy zeszły do szatni przy wyniku 0:0.
W przerwie Odegaard zmienił Eze. Po chwili goście stanęli przed szansą bramkową po wrzutce Madueke i udziale Zubimendiego z Gyokeresem. Trossard natomiast został zablokowany.
Trwał napór "The Gunners". Znów spróbował Trossard i znów na drodze stanął mu jeden z rywali. Potem Odegaard przylutował w trybuny po kolejnej ze składnych akcji podopiecznych Artety.
Wreszcie wyczekiwany przez Arsenal gol padł. W 60. minucie dośrodkował Hincapie, a Madueke sprytnym uderzeniem głową zaskoczył Caoimhina Kellehera.
W odpowiedzi zrobiło się gorąco po rzucie rożnym Brentford i strzale tuż obok bramki. Arsenal mógł podwyższyć wynik po akcji Odegaarda i Rice'a, lecz Kayode zdjął piłkę z nogi Gyokeresa w doskonałej sytuacji. Tuż po tym Raya czujnie obronił próbę Thiago. Działo się!
Piłkarze Brentford nie zamierzali zwalniać tempa i dopięli swego. W 71. minucie po wyrzucie piłki z autu i przedłużeniu przez Van den Berga do siatki na 1:1 trafił Lewis-Potter.
Więcej goli nie padło, chociaż całościowo to gospodarze byli bliżej zgarnięcia trzech punktów. W końcówce nie brakowało emocji - najpierw dwie sytuacje zmarnował Thiago, potem oko w oko z Kelleherem zupełnie zawiódł Gabriel Martinelli.
Skończyło się 1:1 - przewaga "Kanonierów" nad Manchesterem City wynosi już tylko cztery punkty. Brentford plasuje się na siódmej pozycji.

Przeczytaj również