Arteta rozbawił dziennikarzy. Tak skomentował wyścig o tytuł
Mikel Arteta w humorystyczny sposób skomentował wyścig o tytuł. Odniósł się do wtorkowego starcia Bournemouth z Manchesterem City.
W poniedziałkowy wieczór Arsenal wygrał 1:0 z Burnley. Trafienie na wagę trzech punktów zanotował Kai Havertz. W kwestii mistrzostwa Anglii nic nie jest jednak pewne.
Jeśli we wtorkowy wieczór Bournemouth przegra z Manchesterem City, losy tytułu będą ważyły się do ostatniej kolejki. W niedzielę "Kanonierzy" zagrają z Crystal Palace, zaś "Obywatele" zmierzą się z Aston Villą.
Pasjonujący wyścig o mistrzostwo Anglii w humorystyczny sposób skomentował trener Arsenalu Mikel Arteta. W trakcie konferencji prasowej rozbawił nawet dziennikarzy.
- We wtorkowy wieczór będę największym w historii fanem Bournemouth. Andoniego Iraoli, jego graczy i innych pracowników. Myślę, że my wszyscy jesteśmy teraz kibicami Bournemouth - rzucił cytowany przez Daily Mail.
- Wiemy, co to dla nas oznacza. Myślałem, że włosy nigdy mi nie wypadną, jednak ta praca wystawia mnie na ciężką próbę. Nie wiem, jak długo będę oglądał, jednak na pewno zasiądę przed telewizorem - dodał.
Dla Artety byłoby to ósme trofeum zdobyte z Arsenalem. Wcześniej, jako zarówno gracz, jak i trener, trzy razy zdobył Puchar Anglii i cztery razy wygrał Tarczę Wspólnoty.