Atletico odpowiedziało Alvarezowi. Gromy pod adresem Barcelony. "Okłamują nas, zawodnika i media"
Julian Alvarez w poniedziałek publicznie przyznał, że chce odejść z Atletico Madryt. Zawodnikowi bardzo ostro odpowiedział Miguel Angel Gil Marin, który przejechał się po FC Barcelonie.
Alvarez jest przez "Blaugranę" postrzegany jako idealny następca Roberta Lewandowskiego. Argentyńczyk w poniedziałek publicznie poinformował o chęci transferu.
Jak można było się spodziewać, nie przypadło to do gustu Atletico. Miguel Angel Gil Marin w ostrych słowach odpowiedział snajperowi.
- Głęboko żałuję słów Juliana. To nie był dzień na takie oświadczenia. To był dzień Messiego i Argentyny, a nie jego - powiedział Gil Marin.
- Julian ma marzenie, ale kibice Atletico również mają marzenia. To prawda, że rozmawiał z nami, ale prawdą jest również, że doskonale zna naszą pozycję. Wyraziliśmy ją bardzo jasno: Atletico nie chce go sprzedawać. Jest wybitnym zawodnikiem i jesteśmy dumni, że gra dla nas - dodał.
Działacz Atletico nie zostawił suchej nitki na FC Barcelonie. To właśnie "Blaugranę" wini za zamieszanie wokół zawodnika i wyciek informacji do mediów.
- Barcelona okazuje nam brak szacunku. Myślą, że mogą nas ignorować, bo jesteśmy słabi lub głupi. Ale to, co naprawdę pokazują światu, to sposób działania, który ich definiuje. Okłamują nas, zawodnika, media, a także swoich własnych kibiców - wypalił.
- Próbują sprawić, by wszyscy uwierzyli, że mogą przeprowadzić operację, której w rzeczywistości nie są zdolni dokonać. To nie pierwszy raz, kiedy Barcelona postępuje w ten sposób, a świat piłki jest tego w pełni świadomy. W zeszłym roku zrobili coś bardzo podobnego z Nico Williamsem i Athletikiem - zakończył.