"Nie żałuję tego, co zrobiłem". Koeman przemówił po klęsce na mundialu

"Nie żałuję tego, co zrobiłem". Koeman przemówił po klęsce na mundialu
IMAGO / pressfocus
Holandia musiała uznać wyższość Maroka w meczu 1/16 finału Mistrzostw Świata 2026. Ronald Koeman przyznał, że klęska wywarła negatywny efekt na jego zawodników.
Ronald Koeman zaryzykował i postawił na pięciu obrońców w meczu z Marokiem. Manewr nie okazał się skuteczny, bo Afrykańczycy ostatecznie wygrali po rzutach karnych, dzięki czemu awansowali do 1/8 finału. Ich następnym rywalem będzie Kanada.
Dalsza część tekstu pod wideo
Seria "jedenastek" była iście dramatyczna. Bono obronił strzał jedną ręką, natomiast Bart Verbruggen miał niebywałego pecha, bo chociaż odbił strzał rywala, to następnie przepuścił piłkę pod pachą i piętą wbił do własnej siatki. Poza tym w słupek trafił Crysencio Summerville.
- W ogóle nie żałuję tego, co zrobiłem. Zdecydowałem się grać w ten sposób, bo dawaliśmy rywalom za dużo przestrzeni w fazie grupowej. Musieliśmy lepiej się bronić. Maroko to świetna kadra, mają gwiazdy. Ich jakość wpłynęła na taktykę - zaczął Koeman w rozmowie po meczu.
- To nie był nasz dzień. Kiedy widzi się takie rzeczy, jak ten rzut karny, który przeszedł pod Verbruggenem, trudno ocenić to inaczej. Atmosfera w szatni jest grobowa - dodał w rozmowie z NOS.
- Próbowałem zmieniać skład zgodnie z myślą, kto mógłby dobrze wykonywać rzuty karne. Straciłem De Jonga, straciłem Gakpo... więc próbowałem postawić na ludzi zdolnych. Nie wyszło, co zrobić - podsumował selekcjoner.
W Maroku z pewnością panują odmienne nastroje. "Lwy Atlasu" mają wielką szansę na drugi ćwierćfinał mistrzostw świata z rzędu. Poprzedni turniej zakończyły na czwartej pozycji.

Dyskusja

Przeczytaj również