Awansował z trzeciego miejsca, krytykuje mundial. "To stanie się wulgarne"
Reprezentacja Ghany jest jednym z beneficjentów powiększenia mundialu do 48 drużyn. Mimo tego Carlos Queiroz skrytykował rewolucję dokonaną przez FIFA.
Ghana zajęła trzecie miejsce w swojej grupie na Mistrzostwach Świata 2026. Kadra z Afryki wygrała z Panamą, zatrzymała Anglię, a na koniec musiała uznać wyższość Chorwacji. Mimo tego będzie grała dalej.
Na mundial dostało się 48 zespołów, wobec czego awans do fazy play-off mają nie tylko dwie najlepsze ekipy z każdej grupy, ale też aż osiem najlepszych ekip z miejsc trzecich. W tym gronie znalazła się między innymi Ghana.
To jednak nie przeszkodziło Carlosowi Queirozowi w skrytykowaniu rewolucji dokonanej przez FIFA. Przypomnijmy, że trwający turniej jest pierwszym, w którym gra aż 48 zespołów. W poprzednim rywalizowały 32.
- Liczba drużyn, które mogą zakwalifikować, może sprawić, to wszystko stanie się wulgarne, zwyczajne. Skoro tak wiele drużyn może awansować, czy to nadal coś wielkiego? Wydaje mi się to dyskusyjne, ale to tylko moja opinia - powiedział, cytowany przez The Athletic.
- W Ameryce Południowej prawdziwy sukces to nie wejść na mundial. W Europie zakwalifikowali się prawie wszyscy. Eliminacje powinny być trudne, bardzo konkurencyjne. W piłce rządzą pieniądze. Kiedyś rozmawialiśmy o futbolu, teraz o moneyball - podsumował weteran.
Queiroz prowadzi Ghanę od kwietnia. Wcześniej był selekcjonerem między innymi Iranu, Egiptu i Portugalii.