Awansowali do 1/8 finału po karnych! Zmienili bramkarza i odpadli z MŚ [WIDEO]
Mecz pomiędzy Australią i Egiptem miał prawo powodować senność. O zwycięzcy jednego najgorszych spotkań na tym mundialu musiały decydować rzuty karne. W tych lepiej zaprezentowali się Egipcjanie. W nagrodę w 1/8 finału mogą trafić na mistrza świata, Argentynę.
Do 1/8 finału mistrzostw świata awansowały już Brazylia, Portugalia, Hiszpania, Anglia, Norwegia czy Belgia. Dołączyć do nich mogły dziś Egipt lub Australia. Mecz ten był o tyle ważny, że jego zwycięzca trafi na triumfatora pojedynku Argentyny z Republiką Zielonego Przylądka.
Od pierwszych minut po stronie Egiptu zagrały dwie największe gwiazdy tej kadry, Mohamed Salah i Omar Marmoush. Mało jednak brakowało, aby jako pierwsi z radości oszaleli zawodnicy z Australii.
Zaraz po rozpoczęciu spotkania o piękne trafienie otarł się Cristian Volpato. Pomocnik uderzył z dystansu, lecz trafił jedynie w poprzeczkę.
Egipt szybko się jednak przebudził, co w 13. minucie poskutkowało bramką na 1:0. Po wrzutce z głębi pola do siatki trafił Emam Ashour.
Kadra prowadzona przez Hossama Hassana mogła pójść za ciosem. Patrick Beach zatrzymał uderzenie Marmousha. Tuż po przerwie napastnik Manchesteru City znów znalazł się w dogodnej sytuacji i stanął sam na sam z bramkarzem. Tym razem strzelił obok słupka.
Zmarnowane sytuacje po stronie Egipcjan zemściły się na nich w 55. minucie. Po bardzo dobrym dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłkę we własnej siatce po uderzeniu głową umieścił Mohamed Hany.
W doliczonym czasie gry na miano bohatera afrykańskiej kadry mógł zapracować Rami Rabia. Jego strzał zatrzymał jednak Beach. Z racji tego, że nie ujrzeliśmy kolejnych goli, potrzebna była dogrywka. Tuż po jej rozpoczęciu minimalnie nad bramką rywali huknął Salah.
Kolejne minuty nie przełożyły się na większe konkrety. Obie ekipy czekały już na rzuty karnych. Australijczycy zmienili nawet bramkarza. Przed końcem dogrywki Beacha zastąpił Mathew Ryan.
Gorszego początku serii "jedenastek" Australia nie mogła sobie wyobrazić. Przy pierwszym strzale pomylił się Harry Souttar, który nawet nie trafił w bramkę! Dużo lepiej uderzył Mahmoud Saber. Egipt prowadził 1:0. W drugiej serii do siatki trafili zarówno Jackson Irvine, jak i Rami Rabia. Nie inaczej było też w trzeciej, gdzie rzuty karne wykorzystali Awer Mabil oraz Mohamed Salah. Gwiazdor zamienił "jedenastkę" na gola.
Chwilę później po stronie Australii pomylił się Luke Herrington. Pomocnik uderzył w poprzeczkę. Triumf oraz awans Egiptu do 1/8 finału przypieczętował zaś Hossam Abdelmaguid. Kadra z Afryki wygrała w serii rzutów karnych 4:2. W kolejnej rundzie MŚ może trafić na Argentynę.