Aż huczy po zmianie trenera w Chelsea. "Upokarzający krok"
Liam Rosenior przeniósł się ze Strasbourga do Chelsea. Sympatycy pierwszego z klubów wydali piekielnie mocne oświadczenie w tej sprawie.
W środę Enzo Maresca przestał być trenerem Chelsea. 45-letni Włoch opuścił klub za porozumieniem stron. Na nowego szkoleniowca nie trzeba było długo czekać.
We wtorek klub zatrudnił Liama Roseniora. W ostatnim czasie prowadził on Strasbourg. Tym samym potwierdziły się przypuszczenia dziennikarzy czy sympatyków.
Obie ekipy należą bowiem do tego samego właściciela, czyli konsorcjum BlueCo kierowanego przez Todda Boehly'ego. Francuska drużyna jest często traktowana jako przetarcie dla piłkarzy, którzy mogą dołączyć w przyszłości do angielskiego zespołu.
Tym razem drogę tę przeszedł jednak nie zawodnik, a trener. Spotkało się to z piekielnie mocną reakcją kibiców Strasbourga. Oświadczenie w sprawie przenosin Roseniora wydało stowarzyszenie FSRCS.
Transfer szkoleniowca z Ligue 1 do Premier League fani odebrali jako upokorzenie. Zasygnalizowali, że może być to krok ku upadkowi całego francuskiego futbolu.
- Przenosiny Liama Roseniora to kolejny upokarzający krok w uległości Strasbourga wobec Chelsea. Przez dwa i pół roku, wraz z innymi stowarzyszeniami, próbowaliśmy podnieść alarm w tej sprawie. Problem wykracza daleko poza wpływ na wyniki w środku rozgrywek oraz ambicje szkoleniowca, jest strukturalny. Przyszłość francuskiego futbolu jest zagrożona. Każde dodatkowe skrępowanie ze strony prezesa Marca Kellera, każda dodatkowa minuta spędzona przez niego na czele klubu, to obraza dla ogromnej pracy wykonanej przed 2023 rokiem - czytamy.
- On musi odejść. Teraz. FSRCS będzie ściśle koordynowało działania z trzema innymi stowarzyszeniami aktywnie walczącymi przeciwko wielowłasności, a także ze wszystkimi ludźmi dobrej woli, żeby określić kolejne kroki - napisano w oświadczeniu.
Możliwe, że sprawa zakończy się buntem sympatyków. Strasbourg plasuje się na siódmej pozycji w Ligue 1. Chelsea zajmuje za to piątą lokatę w Premier League.