Aż oczy bolały! Wymęczony remis Polski z Bośnią
Cudów nie było. Reprezentacja Polski bezbramkowo zremisowała z Bośnią i Hercegowiną na własnym boisku. Wielu pozytywów trudno się doszukać.
Polska żwawo rozpoczęła piątkowe spotkanie. Nie stwarzaliśmy wprawdzie zbyt wielu sytuacji, ale gra wyglądała dobrze, dynamicznie. Z dystansu spróbował Zieliński.
Pierwsze poważne problemy pojawiły się po upływie około 20 minut. Tempo znacznie spadło, a Bośniacy zaczęli dochodzić do głosu. Co więcej, w 24. minucie kontuzjowany Kamiński ustąpił miejsca Zalewskiemu. Pisaliśmy o tym TUTAJ.
Nowy skrzydłowy wniósł nieco ożywienia na lewej flance, co było zbawienne wobec słabej postawy z przodu. Piłkarz Atalanty uciekł Smajloviciowi, a ten w 38. minucie zobaczył całkowicie zasłużoną żółtą kartkę.
Niestety, kolejne nasze ataki pozostawały bardzo mało konkretne. Niemniej, przed przerwą powinniśmy prowadzić. W 45. minucie doskonałą okazję miał Szymański, który stanął oko w oko z bramkarzem. Kopnął jednak prosto w niego. Pierwsza połowa zakończyła się mizernym remisem.
W przerwie Urban zdecydował się na wpuszczenie Nowaka za Slisza i Frankowskiego za Kiwiora. Pierwsza zmiana okazała się kluczowa, bo środkowy pomocnik Slavii wniósł kreatywność i odwagę, której kompletnie brakowało zawodnikowi Broendby. Szkopuł w tym, że myliliśmy się w najważniejszych momentach. Wymiana kilku podań zaprowadziła nas pod pole karne, ale tam futbolówkę stracił Szymański.
W 55. minucie gospodarze znów mieli dobrą okazję. Najpierw spróbował Cash, później Szymański, ale górą był golkiper Bośniaków.
Zalewski też nie dał rady posłać dobrego podania, a Nowak spróbował szczęścia z dystansu i niemal trafił w okienko. Trochę jednak zabrakło. Bardzo dobrej dyspozycji Polaków znów nie wystarczyło na zbyt długo. Lewandowski nie pomagał kolegom z przodu, gubił większość piłek. Próbował oddawać strzały, lecz przeciwnicy czytali go z łatwością. Jakby tego było mało, Bośniacy zaczynali odzyskiwać rezon.
W 72. minucie trudną interwencję zanotował Bułka, którego próbowało zaskoczyć strzałem z ostrego kąta. Chwilę później Nowak starał się obsłużyć Lewandowskiego, który przegrał pojedynek ze stoperem gości. W 77. minucie przyjezdni krótko cieszyli się z gola, ale Bułka był wyraźnie faulowany przez Tabakovicia. Trafienie nie zostało uznane.
W 81. minucie zawodnicy obu drużyn spięli się pod polem karnym Bośniaków, posypały się kartki. Chwilę później "Lewy" znów zawiódł z przodu, w 87. minucie w końcu ustąpił miejsca Żukowskiemu. Nie miał żadnych okazji, aby pokazać się z przodu.
Ba, przy kontrze Bośniaków wyłożył się Zieliński, ale Mahmić kopnął kilometr nad poprzeczką. Ten sam Zieliński w doliczonym czasie zmarnował kolejną sytuację, znów kapitalnie odbił bramkarz.
Ostatecznie stanęło na bezbramkowym remisie. Na bezrybiu i rak ryba. W poniedziałek Polska zagra w Sztokholmie ze Szwecją.
Oglądaj program po meczu Polska - Bośnia na kanale Meczyki
