Bajeczny debiut Grabary! Manita Juventusu w Lidze Europy
Juventus pokonał NEC Nijmegen 5:0 (3:0) w fazie ligowej Ligi Europy. W trakcie spotkania z dobrej strony pokazał się Kamil Grabara.
Czwartkowy wieczór był ważny dla polskich kibiców nie tylko ze względu na wyjazdowy mecz Lecha Poznań z Crystal Palace w Lidze Europy. W pierwszym składzie Juventusu na spotkanie fazy ligowej z NEC Nijmegen znalazł się Kamil Grabara. Był to jego debiut w szeregach "Starej Damy".
Już na samym początku rywalizacji Polak pokazał się ze świetnej strony, zanotował bowiem asystę. W dziewiątej minucie posłał dalekie podanie sprzed własnego pola karnego w kierunku Nico Gonzaleza. Argentyńczyk wyprzedził obrońcę, wykiwał golkipera NEC Nijmegen i trafił do pustej bramki.
W 15. minucie zawodnicy NEC Nijmegen reklamowali rzut karny. Zgłosili arbitrowi swoje protesty, po tym jak Bryan Linssen padł na murawę po starciu z przeciwnikiem. Sędzia pozostał niewzruszony.
W 24. minucie Pape Matar Sarr zagrał prostopadle w kierunku Westona McKennie’ego, który wpadł w pole karne rywali i podał do Kerima Alajbegovicia. Bośniak precyzyjnie przymierzył i zwiększył przewagę swojego zespołu.
Kilka minut później NEC Nijmegen otrzymało kolejny cios. Clement Bischoff ucierpiał w pojedynku z rywalem i momentalnie złapał się za udo. Trener Holendrów natychmiast zdecydował się na zmianę.
W 34. minucie Juventus ruszył z kontrą. Prostopadłą piłkę otrzymał Gonzalez, który wyprzedził Almugerę Kabara. Sfrustrowany Niemiec nieprzepisowo zatrzymał rywala we własnym polu karnym, przez co sędzia wskazał na wapno. Jedenastkę na gola zamienił Nick Woltemade. Do przerwy "Stara Dama" prowadziła 3:0.
Na początku drugiej odsłony NEC Nijmegen starało się narzucić swoje warunki, co udało mu się jedynie przez moment - Juventus zaczął odpowiadać własnymi akcjami. Pierwsza niebezpieczna sytuacja w tej części meczu miała miejsce dopiero w 74. minucie.
Randal Kolo Muani otrzymał podanie w pole karne rywali. Po chwili zerwał się z dryblingiem, wykiwał przeciwnika i wyłożył piłkę Zekiemu Celikowi. Turek dołożył nogę, trafiając do siatki.
W 81. minucie Jhon Lucumi posłał dalekie zagranie z własnej połowy. Adresatem podania był Kolo Muani, który przyjęciem zmylił golkipera rywali, a następnie trafił do pustej bramki. Ostatecznie Juventus pokonał NEC Nijmegen 5:0.
W trakcie czwartkowego meczu z NEC Nijmegen Grabara zanotował kilka udanych interwencji. Rywale oddali parę celnych uderzeń, jednak nie było mowy o poważnym zagrożeniu pod bramką Juventusu. W efekcie Polak zachował czyste konto.