Barcelona prowadzi w wyścigu o gwiazdę. Topnieją szanse Arsenalu i PSG
W poniedziałek Julian Alvarez odpalił bombę, ogłaszając, że w trakcie letniego okienka chciałby zmienić klub. Za faworyta do jego transferu uznaje się Barcelonę. Hiszpanie ma jednak ogromną konkurencję.
Julian Alvarez stał się celem transferowym kilku gigantów. Miesiąc temu oficjalną ofertę za mistrza świata z Kataru złożyła FC Barcelona. Jej propozycja w wysokości 100 mln euro nie zadowoliła Atletico Madryt.
Hiszpański klub nie zamierzał sprzedawać reprezentanta Argentyny, lecz wszystko zmieniło się w poniedziałek. 26-latek przyznał po meczu z Austrią, że chciałby zmienić klub już w trakcie najbliższego okienka.
- Chcę odejść, najlepszym rozwiązaniem dla mnie jest transfer. Chcę spełnić swoje marzenie - przekazał, cytowany przez Fabrizio Romano.
Z informacji podanej przez Matteo Moretto wynika, że za faworyta do pozyskania Alvareza nadal uznaje się Barcelonę. Wpływ na to ma przede wszystkim podejście piłkarza. Jego celem jest gra w stolicy Katalonii. W ostatnim czasie miał nawet o tym poinformować kilka innych klubów.
O współpracy z Argentyńczykiem marzyły również Arsenal i Paris Saint-Germain. Gwiazdor przekazał im, że w pierwszej kolejności myśli o "Blaugranie". Teraz wszystko zależy więc od mistrzów Hiszpanii.
Na drodze do transferu mogą jednak stanąć wymagania finansowe Atletico. Klub z Madrytu upiera się, że sprzedaż Alvareza nastąpi jedynie w efekcie aktywowania klauzuli wykupu. Ta oscyluje w granicach aż 500 mln euro, co znacząco zmniejsza szanse na ogromny transfer napastnika.