Bayern stracił gola i się zaczęło. Rywal dostał lekcję

Bayern Monachium pewnie awansował do drugiej rundy Pucharu Niemiec. Obrońca trofeum pokonał na wyjeździe VfL Osnabrueck 4:1/
Mecz zaczął się sensacyjnie. Drugoligowiec objął prowadzenie już w 5. minucie. Robin Meissner wygrał pojedynki z Jonathanem Tahem i Min-jae Kimem, a następnie odpalił rakietę z dystansu. Jonas Urbig był bez szans.
Faworyt szybko opanował sytuację. Już w 18. minucie do wyrównania doprowadził Harry Kane. Sześć minut później Bayern już prowadził. Drugiego gola dla Bawarczyków strzelił Tom Bischof.
Bayern miał oczywiście zdecydowaną przewagę, ale długo jego akcje nie przynosiły konkretów. Na gola czekał do 73. minuty, gdy Michael Olise podcinką zaskoczył bramkarza gospodarzy. Być może tuż przed strzałem dotknął piłki ręką, ale sędzia nie interweniował.
Mistrzowie Niemiec ustalili wynik w 86. minucie. Dublet skompletował Kane, który tym razem trafił do bramki z rzutu karnego.