Bednarek musiał zejść w przerwie. Kapitalna seria FC Porto trwa

Bednarek musiał zejść w przerwie. Kapitalna seria FC Porto trwa
IMAGO / pressfocus
FC Porto pokonało Academico Viseu 3:0 (3:0) i umocniło się na szczycie ligi portugalskiej. Jakub Kiwior rozegrał cały mecz, natomiast Jan Bednarek musiał zejść w przerwie.
FC Porto otworzyło wynik już w 5. minucie, kiedy na listę strzelców wpisał się Andre Silva. Niedługo później goście mieli pierwsze problemy zdrowotne, w związku z kontuzją boisko opuścił Zaidu. W jego miejsce wszedł Fernandes.
Dalsza część tekstu pod wideo
To nie wybiło z uderzenia obrońców tytułu. W 20. minucie podwyższył Veiga, natomiast w 38. minucie Gomes. Tym samym było pozamiatane po pierwszej połowie.
Rewelacyjnie wyglądał między innymi duet stoperów Bednarek - Kiwior. Dość powiedzieć, że FC Porto dopuściło tylko do jednego celnego uderzenia Academico Viseu. Sam "Bedi" zablokował dwa strzały.
Niestety, starszy z obrońców musiał zejść w przerwie spotkania. Złapał niewielki uraz kolana, a sztab uznał, że nie ma sensu niepotrzebnie ryzykować. Miejsce reprezentanta zajął Perez.
Kiwior został na boisku do samego końca i wciąż spisywał się zgodnie z oczekiwaniami. Były zawodnik Arsenalu wygrał pięć z siedmiu pojedynków, wybił sześć piłek, miał 94% celnych podań.
Ostatecznie FC Porto wygrało 3:0 (3:0) i umocniło się na szczycie tabeli. Bilans zespołu Polaków wygląda imponująco - cztery mecze, cztery zwycięstwa, dziewięć strzelonych goli, zero straconych. Następnym rywalem Moreirense.
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 21:02
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również