Bednarek pogrążył Benficę! Polak bohaterem FC Porto

FC Porto wygrało z Benficą Lizbona 1:0 i awansowało do półfnału Pucharu Portugalii. Bohaterem "Smoków" był Jan Bednarek, który strzelił jedynego gola meczu.
Sporym wydarzeniem był debiut w Porto Thiago Silvy, który zajął miejsce na środku obrony u boku Jana Bednarka. Jakub Kiwior tym razem grał na lewej stronie defensywy. Mecz wśród rezerwowych spędził Oskar Pietuszewski.
Porto prowadziło już po kwadransie. Do dośrodkowania Gabriego Veigi z rzutu rożnego dopadł Jan Bednarek i głową wbił piłkę do bramki Benfiki. Był to drugi gol Polaka w barwach "Smoków".
Gospodarze mogli podwyższyć już chwilę później. Benficę przed stratą drugiego gola uchronił Anatolij Trubin, który obronił strzały Borjy Sainza i Victora Froholdta.
Obrońcy "Smoków" neutralizowali zagrożenie ze strony Benfiki. W powietrzy królował Bednarek. Jego koledzy z ofensywy mieli kolejne okazje do zdobycia bramki. Strzelali Sainz czy Veiga, ale brakowało im precyzji. Benfica stworzyła sobie okazję w nerwowej końcówce pierwszej połowy, ale strzał Leandro Barreiro obronił Diogo Costa.
Krótko po przerwie szansę na zdobycie bramki miał Samu Aghehowa, ale został zablokowany przez Tomasa Araujo.
Polacy po przerwie byli poniewierani przez rywali. Bednarek i Kiwior w krótkim czasie potrzebowali pomocy klubowych medyków. Pierwszy z nich ostatecznie musiał opuścić boisko. Zakończył występ w 76. minucie. Kiwior grał do ostatniego gwizdka.
Walka była twarda. Przeważała Benfica, która miała szansę choćby po strzale Araujo. Costa nie zareagował, ale graczowi "Orłów" zabrakło precyzji. Piłka przeleciała obok słupka.
Porto zdołało utrzymać korzystny wynik do końca meczu. Może jednak mówić o sporym szczęściu, bo już w doliczonym czasie gry znakomitą okazję miał Wangelis Pawlidis. Greka tym razem zawiodła jednak skuteczność. Chwilę później piłkę sprzed linii bramkowej wybił Kiwior.