Belgowie kontratakują. Wiadomo, co przekazali Amerykanom

Belgowie kontratakują. Wiadomo, co przekazali Amerykanom
Belga / pressfocus
Przygotowania do meczu Belgia - USA w 1/8 finału mistrzostw świata zostały zdominowane przez aferę z Folarinem Balogunem w roli głównej. Królewski Belgijski Związek Piłki Nożnej ostrzegł, że nadal nie zgadza się, aby 25-latek mógł zagrać w tym meczu.
Balogun w meczu 1/16 finału obejrzał czerwoną kartkę za faul na Tariku Muharemoviciu. W niedzielę ogłoszono, że zawieszenie gracza AS Monaco zostało anulowane. Tym samym ma być do dyspozycji Mauricio Pochettino w 1/8 finału.
Dalsza część tekstu pod wideo
Belgowie złożyli odwołanie od tej decyzji. Ich wniosek został odrzucony, ponieważ Komisja Dyscyplinarna FIFA uznała, że "nie są stroną postępowania.". Całą sprawę skomentował też Gianni Infantino, podkreślając niezależność organu, który wydał wyrok. O szczegółach pisaliśmy TUTAJ.
"Czerwone Diabły" nie zamierzają jednak przejść nad tym do porządku dziennego. Belgijska federacja podkreśliła, że nie godzi się na możliwość gry Baloguna w nadchodzącym meczu.
- RBFA poinformowała Amerykańską Federację Piłki Nożnej, że kwestionuje możliwość występu zawodnika, jeśli znajdzie się on w protokole sędziego. Sprawą otwartą pozostają dalsze działania, które mogą zostać podjęte - oświadczono.
Czas pokaże, jak zakończy się cała sprawa. Pierwszy gwizdek w meczu USA - Belgia powinien zabrzmieć 7 lipca o godzinie 2:00 czasu polskiego.

Przeczytaj również