Bellingham wypalił po meczu. "Nie zasłużyłem"
Anglia zawiodła oczekiwania, remisując 0:0 z Ghaną. Po ostatnim gwizdku Jude Bellingham otrzymał nagrodę dla zawodnika meczu, ale przyznał wprost, że na nią nie zasłużył.
"Synowie Albionu" rozpoczęli mundial od przekonującego zwycięstwa 4:2 nad Chorwacją. W tamtym meczu na listę strzelców wpisali się Jude Bellingham, Marcus Rashford i dwukrotnie Harry Kane.
We wtorkowymm starciu z Ghaną nie było już tak dobrze. Anglia przeważała, miała posiadanie piłki na poziomie 79%, oddała 19 strzałów, ale nie zdołała znaleźć drogi do bramki.
Wydawało się, że po remisie 0:0 wyróżniony zostanie jeden z podopiecznych Carlosa Queiroza. Statuetkę dla gracza meczu przyznano jednak Bellinghamowi. Była to dość decyzja. 22-latek oddał w tym meczu jeden strzał, miał jedno kluczowe podanie, wygrał dwa z ośmiu pojedynków, żadna z jego dwóch prób przerzutu nie zakończyła się sukcesem.
- Nie zasłużyłem na nagrodę dla zawodnika meczu. Moim zdaniem winien ją otrzymać jeden z zawodników Ghany - powiedział gracz Realu Madryt.
Bellingham jest 50-krotnym reprezentantem kraju. W barwach narodowych zanotował siedem bramek i dziesięć asyst.
Podopieczni Thomasa Tuchela z dorobkiem czterech punktów są liderami grupy L. Ich następnym rywalem będzie Panama.