Bezcenna wygrana Porto. Pietuszewski był kluczowy

Bezcenna wygrana Porto. Pietuszewski był kluczowy
screen Eleven
Skromne, ale bezcenne zwycięstwo FC Porto z Rio Ave. Lider ligi portugalskiej wygrał 1:0, a duży udział miał w tym Oskar Pietuszewski.
Młodzieżowy reprezentant Polski drugi raz z rzędu rozpoczął mecz w podstawowym składzie. Był w nim też Jan Bednarek. Jakub Kiwior pauzował z powodu kontuzji.
Dalsza część tekstu pod wideo
Najważniejsza w całym meczu była akcja z 22. minucie. Lewym skrzydłem szarpnął Pietuszewski, wpadł w pole karne i wyłożył piłkę do Victora Froholdta. Ten z bliska trafił do bramki.
Porto było blisko podwyższenia wyniku w 33. minucie. Zabrakło tylko trochę precyzji, bo Deniz Gul trafił piłką w słupek.
Turek był bardziej skuteczny na początku drugiej połowy. Trafił do bramki, ale jego gol nie został uznany z powodu spalonego. Na wcześniejszym etapie akcji był na nim Pietuszewski. Z analizy telewizyjnej wynikało, że polak spalił o osiem centymetrów...
W 61. minucie Porto znów obiło słupek bramki rywali. Tym razem pechowym strzelcem był Froholdt. Chwilę później boisko opuścił Pietuszewski, którego zmienił William Gomes.
Porto starało się kontrolować grę i... miało pecha. W 89. minucie zaliczyło trzeci strzał w słupek. Jego autorem był Rodrigo Mora.
Porto dowiozło skromne prowadzenie do końca. Całe spotkanie w jego barwach rozegrał Bednarek.
"Smoki" prowadzą w tabeli ligi portugalskiej. Mają cztery punkty przewagi nad drugim Sportingiem.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakWczoraj · 23:27
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również