Blamaż, kompromitacja, wstyd, hańba! Koniec marzeń Lecha o Lidze Mistrzów
Epokowa kompromitacja Lecha Poznań! "Kolejorz" po żenującym występie odpadł z Aarhus w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Podopieczni Nielsa Frederiksena w Danii wygrali 4:1, po czym na własnym stadionie przegrali 1:4 po dogrywce, a w karnych lepsi byli mistrzowie Danii. To koniec marzeń mistrzów Polski o grze w najbliższej edycji Champions League.
Na początku spotkania Mads Hedenstad obronił strzał Patrika Walemarka. W odpowiedzi Mateusz Lis dobrze interweniował na przedpolu. Z kolei Tobias Bech uderzył z rzutu wolnego w mur. W 15. minucie Poznaniacy mieli nieco szczęścia po szarży Frederika Emmerego na lewym skrzydle.
Mikael Ishak mógł otworzyć wynik, ale Hedenstad znakomicie obronił główkę Szweda. Po chwili Jensen-Abbew zagrał piłkę ręką, za co sędzia początkowo chciał podyktować karnego. Po analizie VAR arbiter dostrzegł, że futbolówka najpierw odbiła się od uda obrońcy Aarhus, a dopiero potem od ręki. Jedenastkę cofnięto.
W 32. minucie Duńczycy objęli prowadzenie przy Bułgarskiej. Kombinacyjną akcję w polu karnym wykończył Bech. To był sygnał ostrzegawczy dla Lecha.
Palma mógł doprowadzić do remisu, ale przestrzelił w dobrej sytuacji. W doliczonym czasie pierwszej Honduranin uderzył jeszcze z wolnego nad bramką. Do przerwy było 1:0 dla Aarhus w rewanżu i 4:2 w dwumeczu dla Lecha.
Na początku drugiej odsłony Rodriguez dobrze napędził akcję, która zakończyła się interwencją Hedenstada. Po chwili Lis obronił strzał Emmerego. W 53. minucie Gumny sprokurował karnego, zagrywając ręką. Lis był bliski skutecznej interwencji, ale Arnstad jednak trafił z jedenastu metrów. W dwumeczu było już tylko 4:3 dla Lecha.
Po chwili gospodarze domagali się karnego, ponieważ Bach ręką zablokował strzał. Arbiter tym razem zdecydował, że nie doszło do naruszenia przepisów.
W 61. minucie Hedenstad rewelacyjnie odbił piłkę po strzale Palmy. Następnie Arnstad huknął obok słupka. Frederiksen musiał reagować, Allahyar Sayyadmanesh zmienił Palmę. Po stronie gości z ławki wszedł Rasmus Carstensen, który w przeszłości był wypożyczony do Lecha.
W 72. minucie Lech miał sporo szczęścia, kiedy po rykoszecie piłka przeleciała obok bramki Lisa. "Kolejorz" nadal prosił się o kłopoty i dostał je. W 75. minucie Tingager wykorzystał centrę Kahla i trafił do siatki. 0:3! Duńczycy doprowadzili do remisu w dwumeczu.
W 81. minucie Joel Pereira i Filip Jagiełło zmienili Gumnego oraz Rodrigueza. Niedługo potem Walemark napędził akcję, dograł do Ishaka, który został zablokowany w polu karnym. W 86. minucie Walemark przewrócił się w szesnastce Aarhus, ale sędzia nie podyktował karnego. Następnie Hedenstad zatrzymał Sayyadmanesha, a Lis obronił uderzenie Andersona.
Po podstawowym czasie gry potrzebna była dogrywka. W 95. minucie. Hedenstad obronił uderzenie Gurgula, ale był bezradny przy dobitce Jagiełły. "Kolejorz" prowadził w dwumeczu 5:4.
Niestety, niezbyt długo. W 100. minucie obrona Poznaniaków znów rozstąpiła się przed rywalami. Kristjansson miał mnóstwo miejsca na przygotowanie piłki i oddanie strzału. 18-latek posłał piłkę do siatki. Zrobiło się 4:1.
W 105. minucie Agnero przegrał pojedynek z bramkarzem Aarhus. Po chwili Hedenstad świetnie zatrzymał Kozubala. W 109. minucie Jagiełło nie zdołał skompletować dubletu. Następnie przestrzelił Hakans. Wszystko musiały rozstrzygnąć rzuty karne.
Konkurs jedenastek rozpoczął się od skutecznej próby Jagiełły. Następnie Arnstad trafił tylko w słupek. Sayyadmanesh niestety przegrał pojedynek z Hedenstadem. Tingager doprowadził do remisu 1:1. W trzeciej serii Hedenstad odbił piłkę po strzale Kozubala. Kristjansson wyprowadził Aarhus na prowadzenie 2:1.
Agnero pewnie wykorzystał swojego karnego. Serra trafił na 3:2. Pereira przedłużył nadzieje Poznaniaków. Piątą serię zakończył Beck, zapewniając Aarhus awans.
Lech po kompromitującym występie spadł do trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy, gdzie zagra z Klaksvik. Z kolei Aarhus w trzeciej rundzie el. Ligi Mistrzów zmierzy się z Sabah.