Blamaż Manchesteru United! Beniaminek rzucił "Czerwone Diabły" na kolana

Manchester United rozpoczął sezon ligowy od kompromitującej porażki. Hull City zasłużenie wygrało 2:0 z podopiecznymi Michaela Carricka.
"Czerwone Diabły" po raz pierwszy zagroziły rywalom w 13. minucie. Bryan Mbeumo oddał mocny strzał prawą nogą, z którym poradził sobie Konstantinos Tzolakis. Po chwili grecki bramkarz obronił uderzenie Matheusa Cunhi. W odpowiedzi Lammens odbił piłkę po główce McBurnie'ego.
W 17. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Po rozegraniu rożnego Lammens obronił strzał McBurnie'ego, ale był już bezradny przy dobitce Ajayia.
W 21. minucie Belloumi lewą nogą huknął w trybuny. United odpowiedzieli nieudaną próbą Dorgu. W pewnym momencie Mbeumo złożył się do uderzenia nożycami, ale nic z tego nie wyszło.
W 38. minucie zrobiło się 2:0 dla Hull. Beniaminek po raz kolejny świetnie rozegrał stały fragment. Po wrzutce Slatera z rzutu wolnego Mendy strzelił gola głową.
Do przerwy Manchester przegrywał dwoma bramkami. Na drugą połowę nie wyszedł Dorgu, którego zmienił Marcus Rashford. W 48. minucie niecelnie główkował Heaven. Następnie Lammens dobrze interweniował przed polem karnym.
W 63. minucie Belloumi uderzył nad bramką gości. Gra United nadal nie porywała, więc na murawie zameldowali się jeszcze Sesko i Mainoo. Hull mogło wyprowadzić trzeci cios, jednak Drameh nie wykorzystał obiecującej okazji.
Na kwadrans przed końcem meczu Mbeumo huknął nad poprzeczką. Tzolakis poradził sobie z kolejną próbą Kameruńczyka. W 89. minucie Tzolakis złapał piłkę po dograniu Fernandesa. W końcówce wynik nie uległ zmianie. Hull City wygrało 2:0, rozpoczynając sezon od zdobycia kompletu punktów.