"Ten gol należał do 47 mln ludzi". Niemożliwe słowa po finale mundialu

"Ten gol należał do 47 mln ludzi". Niemożliwe słowa po finale mundialu
IMAGO / pressfocus
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Ferran Torres został bohaterem Hiszpanii w meczu z Argentyną na MŚ. Po ostatnim gwizdku zdradził, co czuł po golu dającym triumf. Bramką strzeloną w finale mógł bowiem odpowiedzieć krytykom.
Reprezentacja Hiszpanii pokonała po dogrywce Argentynę 1:0. W 106. minucie meczu bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Ferran Torres.
Dalsza część tekstu pod wideo
Po ostatnim gwizdku napastnik Barcelony zadedykował to trafienie swoim rodakom. Chwilę później dodał zaś, że po umieszczeniu piłki w siatce poczuł olbrzymią ulgę. Słabsze występy w poprzednich spotkaniach sprawiły, że spadła na niego spora krytyka ze strony kibiców i mediów.
- Myślę, że ten gol należał do 47 mln ludzi. Nie był mój, ani 26 piłkarzy. to było przeznaczenie, było nam pisane, żeby wygrać - przyznał.
- Kiedy rywal ma w drużynie Messiego, zawsze jest ciężko i nerwowo, ale na koniec wszystko zależy od nas. Poczułem ogromną ulgę, byłem podczas tego mundialu bardzo krytykowany, ale jak już powiedziałem, to było nam pisane, to było przeznaczenie - podsumował.
Na przestrzeni całych mistrzostw świata Torres pełnił głównie funkcję rezerwowego. W sumie uzbierał siedem meczów, bramkę oraz asystę.
Triumf na tegorocznym mundialu zgarnięty przez Hiszpanię był dopiero drugim w historii. Ten poprzedni miał miejsce w 2010 roku w RPA.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google

Dyskusja

Przeczytaj również