Bohater Legii mógł grać w IV Lidze. "Przyszła propozycja"

W ostatnich miesiącach kariera Rafała Adamskiego rozwija się w szybkim tempie. 24-latek w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą przyznał, że jeszcze rok temu otrzymał ofertę z IV Ligi.
W rundzie wiosennej ubiegłego roku Adamski występował w Zagłębiu Lubin. Nie zawsze łapał się do pierwszej drużyny, niejednokrotnie musiał akceptować grę w drugoligowych rezerwach.
Latem napastnik przeniósł się do pierwszoligowej Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Tam rozegrał 21 spotkań, notując 11 bramek i dziesięć asyst. W zimowym okienku trafił do Legii Warszawa.
Snajper potrafił już wcielać się w rolę bohatera "Wojskowych". Jego trafienia zapewniały bezcenne zwycięstwa 1:0 nad Zagłębiem Lubin i Widzewem Łódź. Okazuje się, że obecny gracz stołecznych jeszcze rok temu otrzymywał oferty z piątego poziomu rozgrywkowego.
- Dokładnie rok temu przyszła mi propozycja z IV Ligi, z Baryczy Sułów. Że blisko domu i może to rozważę. A wtedy byłem bez klubu i nie miałem totalnie żadnego zainteresowania. Dopiero przed samym startem ligi trafiła się Pogoń Grodzisk Mazowiecki - powiedział Adamski w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą.
- Czy nie zadręczałem się w takiej sytuacji? Plus był taki, że graliśmy wtedy baraże w II Lidze. Ja podejrzewam, że miałem wtedy 6-7 dni wakacji. Gdyby było więcej, pewnie siedziałbym w domu i rozmyślał. Podejrzewam, że po prostu trafiłbym gdzieś do II czy III Ligi. Pewnie do drugiej, bo tamten sezon miałem dobry i ktoś chętny by się znalazł. Ale głównym celem po tamtym sezonie była dla mnie Ekstraklasa. Życie zweryfikowało - dodał.
Legia zajmuje obecnie 11. miejsce w Ekstraklasie. Jej najbliższym rywalem będzie Bruk-Bet Termalica Nieciecza.