Bojkot Cristiano Ronaldo trwa. Portugalczyk zły, dzieje się w Arabii Saudyjskiej
W Al Nassr nic się nie zmieniło. Wszystko wskazuje na to, że Cristiano Ronaldo opuści najbliższe spotkanie swojego klubu. Portugalczyk jest niezadowolony z tego, jak funkcjonuje futbol w Arabii Saudyjskiej.
Państwowy fundusz inwestycyjny (PIF) zarządza czterema klubami występującymi na najwyższym poziomie w Arabii Saudyjskiej. Są to Al-Hilal, Al-Nassr, Al-Ahli, i Al-Ittihad.
Włodarze mają swoich ulubieńców. W ostatnim czasie promowane jest Al-Hilal, do którego dołączył Karim Benzema (o wyśmienitym debiucie Francuza pisaliśmy TUTAJ). Takie podejście nie do końca podoba się innym gwiazdorom.
Oburzony pozostaje przede wszystkim Cristiano Ronaldo. Lider Al-Nassr rozpoczął swoisty bojkot. W jego wyniku ma ostatecznie ominąć najbliższe spotkanie swojej drużyny.
Potwierdził to Fabrizio Romano. Włoski dziennikarz zaznaczył, że Portugalczyk nie ma problemu ze swoim bezpośrednim pracodawcą, ale decyzjami PIF. Weteranowi nie dolega też nic pod względem zdrowotnym.
Ronaldo trafił do Al-Nassr w styczniu 2023 roku, kiedy to ten klub był na fali. Już chwilę później zespół wzmocnili między innymi David Ospina, Otavio, Sadio Mane, Aymeric Laporte czy Marcelo Brozović. W tym okienku dołączyli jedynie Abdullah Al-Hamdan i Haydeer Abdulkareem.
Aktualnie Al-Nassr zajmuje trzecie miejsce w tabeli i traci cztery punkty do liderującego Al-Hilal. W piątek drużynę czeka prestiżowa potyczka z Al-Ittihad. Czas pokaże, czy bez "CR7" uda się zrehabilitować po październikowej porażce.