Boniek grzmi ws. planów Infantino. "To przekupstwo, jawna korupcja"

Gianni Infantino, czyli prezydent FIFA, rozważa sprzedaż praw do mistrzostw świata prywatnym inwestorom. W dosadny sposób plany działacza podsumował Zbigniew Boniek, którzy nie szczędził krytyki.
Już w 2030 roku odbędą się kolejne mistrzostwa świata. Tym razem gospodarzami będą Hiszpania, Maroko i Portugalia. Z racji tego, że będą to obchody stulecia turnieju tej rangi, pierwsze trzy spotkania odbędą się w Paragwaju, Argentynie i Urugwaju. Nie będzie to koniec nowości.
Wiele wskazuje na to, że po raz pierwszy w historii do rywalizacji przystąpią aż 64 zespoły. Takie plany ma Gianni Infantino. Co więcej, prezydent FIFA zamierza sprzedać prawa do mistrzostw świata prywatnym inwestorom. Na to nie chcą się zgodzić UEFA, AFC i CONCACAF.
Według informacji podanej przez serwis The Sun, Infantino rozesłał do 211 federacji list, w którym zachęcił do współpracy. W ramach zachęty oferował wypłatę w wysokości 40 mln dolarów. Działania te na łamach Weszło dosadnie podsumował Zbigniew Boniek.
- Wyobrażam sobie, że spośród 211 federacji są takie, które chętnie pójdą na to, by otrzymać duże pieniądze. Zwłaszcza, że nie są to pieniądze na rozwój… To jawne przekupstwo, jawna korupcja - przyznał.
- Odpowiedź jest krótka: to nie FIFA jest właścicielem mistrzostw świata, tylko mistrzostwa świata i federacje są właścicielami FIFA. Absolutnie nie zgadzam się na sprzedaż mundiali i rozgrywek FIFA jakiejkolwiek firmie prywatnej. Ani nawet na sprzedaż części udziałów! Piłka nożna to nie tylko pieniądze. Myślę, że ktoś w tej sprawie przeszacował, aczkolwiek to jeszcze nie koniec i z pewnością będzie na ten temat głośno - dodał.
UEFA stanowczo sprzeciwia się działaniom FIFA i zapowiedziała bojkot. Jej członkowie nie zamierzają uczestniczyć w turniejach pod egidą FIFA.