Boniek ocenił polskich pucharowiczów. "Zaprzepaścił historyczną szansę"

Boniek ocenił polskich pucharowiczów. "Zaprzepaścił historyczną szansę"
Andrew Surma / pressfocus
Tylko dwa polskie kluby zobaczymy jesienią w europejskich pucharach. Zbigniew Boniek ocenił boje ekstraklasowiczów w rozmowie z Polsatem Sport.
Lech Poznań i Jagiellonia Białystok awansowały do fazy ligowej Ligi Europy. Zbigniew Boniek żałuje jednak, że "Kolejorz" nie zdołał dostać się do Ligi Mistrzów.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Wydaje mi się, że Lech zaprzepaścił historyczną szansę awansu do Ligi Mistrzów, przegrywając rewanż z Aarhus, ale potem poradził sobie z rywalami i zobaczymy, jak będzie reprezentował Polskę w Lidze Europy, gdzie również trzeba zdobywać punkty, żeby cały pracować nad rankingiem krajowym - powiedział Boniek.
- Jeżeli chodzi o Jagiellonię, to ona stanęła na wysokości zadania. To świadczy o tym, że zrobiła mały krok do przodu. Wykorzystała, to co jej dał los. Dla mnie była faworytem w każdym z dwumeczów, nawet w tym z Glasgow Rangers. Rangersi mają piękną nazwę, brand rozpoznawalny w całej Europie, ale pod względem piłkarskim nie są dzisiaj lepsi od Jagiellonii - ocenił.
Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej jest też rozczarowany Rakowem Częstochowa. "Medaliki" po dogrywce musiały uznać wyższość Hajduka Split.
- O ile można się pogodzić z porażką Górnika Zabrze, bo napotkał drużynę mocniejszą, to Raków, w potyczce z Hajdukiem Split, nie spisał się najlepiej. A co jest najbardziej dziwne, że jeżeli prowadzisz 1:0, a w 90. minucie tracisz bramkę wyrównującą, to wiadomo, że przeciwnik ma nad tobą przewagę - stwierdził.
- Grający u siebie Raków dwukrotnie dogonił wynik, a jednak to Hajduk strzelił w dogrywce zwycięską bramkę. To są rzeczy, które świadczą o tym, że drużyna nie jest przygotowana odpowiednio, nie ma odpowiedniego "mentalu". I Raków rzeczywiście oddał pole drużynie, która w żadnym elemencie piłkarskim nie była lepsza - zakończył.
Maciej - Pietrasik
Maciej PietrasikDzisiaj · 11:18
Źródło: Polsatsport.pl

Dyskusja

Przeczytaj również