Boniek odpowiedział polskiemu trenerowi. Poszło o Widzew. "Argumentacja z d*py"
W minionej kolejce Ekstraklasy Wisła Płock przegrała z Widzewem Łódź. Porażkę swojej drużyny gorączkowo komentował Mariusz Misiura, którego argumentację skrytykował Zbigniew Boniek.
W sobotę Widzew w końcu się przełamał. Łodzianie pokonali Wisłę Płock (2:0) w meczu wyjazdowym. Pomogło im to w wydostaniu się ze strefy spadkowej.
Sztab szkoleniowy "Nafciarzy" uważa jednak, że wygrana Widzewa była nie do końca uczciwa. Mariusz Misiura stwierdził nawet, że przez postawę sędziego jego drużyna "nie mogła grać o marzenia".
Słowa Misiury trafiły do Zbigniewa Bońka. Boniek, były zawodnik Widzewa i sympatyk tego klubu, już wcześniej odrzucał jakiekolwiek argumenty, dotyczące ewentualnej niesłuszności podyktowanego rzutu karnego. Z trenerem Wisły też się nie zgodził.
- Trener Wisły trochę mnie zawiódł. Lubię go, rozumiem, że po spotkaniu można być nerwowym, ale jeśli jego argumenty są takie, że Widzew wydał dużo pieniędzy i teraz mu się pomaga, to taka argumentacja jest według mnie z d*py. Nie wolno mówić w ten sposób - powiedział w rozmowie na kanale Prawda Futbolu.
Teraz przed Widzewem potyczka z Cracovią. Łodzianie postarają się podtrzymać swoją formę 20 lutego. Obecnie zajmują 15. miejsce w Ekstraklasie.
