Boniek przejechał się po trenerze Lecha. "To jest kryminał"

Boniek przejechał się po trenerze Lecha. "To jest kryminał"
Artur Kraszewski / pressfocus
Lech Poznań słabo rozpoczął rundę wiosenną Ekstraklasie. Zbigniew Boniek na kanale Meczyki nie zostawił suchej nitki na Nielsie Frederiksenie.
Lech po rundzie jesiennej był dopiero ósmy w Ekstraklasie. Choć do prowadzącej Wisły Płock tracił tylko cztery punkty, to taka pozycja nie wystawiała mu zbyt dobrego świadectwa.
Mistrzowie Polski przez większą część rundy jesiennej mieli duże problemy z grą w defensywie. Wydawało się, że sytuacja została opanowana pod koniec roku, ale na inaugurację piłkarskiej wiosny stare demony wróciły. Poznaniacy przegrali z Lechią 1:3.
Zdaniem Bońka odpowiedzialny za taki stan rzeczy jest Niels Frederiksen. Wiceprezydent UEFA ocenia go bardzo surowo.
- Lech gra bez trenera, a nikt o tym nie mówi. To, co ta drużyna robi w obronie... Gdybyśmy wyszli w składzie Polkowski, Rokuszewski, Basałaj, Boniek i Włodarczyk i dobrze się ustawili, to nie wyglądalibyśmy gorzej - wypalił Boniek.
- To jest kryminał. Trener ma bardzo rzadko wpływ na warianty ofensywne. Tu przede wszystkim jest improwizacja i umiejętności piłkarzy. Ale tam, gdzie widać pracę trenera, to ustawienie drużyny i faza defensywna. Umiejętność obrony bramki, umiejętność pressingu, umiejętność ustawienia zespołu pod przeciwnika... Dobra drużyna musi mieć dobrą obronę - dodał wiceprezydent UEFA.
Lech kolejny mecz rozegra już we wtorek. Nadrobi zaległości z rundy jesiennej - zmierzy się na wyjeździe z Piastem Gliwice.

Oglądaj program "Pogadajmy o piłce" na kanale Meczyki:

Bartosz - Wlaźlak
Bartosz Wlaźlak01 Feb · 11:37
Źródło: własne

Przeczytaj również