Boniek wieszczy sensację w walce o Złotą Piłkę. "Bym się nie zdziwił"

Już za lekko ponad miesiąc odbędzie się tegoroczna gala Złotej Piłki. Zbigniew Boniek twierdzi, że może dojść do sensacji. Jednym z faworytów do zgarnięcia tej nagrody jest bowiem Leo Messi.
Na 26 października zaplanowano galę Złotej Piłki. W przeciwieństwie do poprzednich lat ceremonia odbędzie się w Londynie, a nie Paryżu.
Wśród graczy nominowanych do prestiżowej nagrody znaleźli się Lamine Yamal, Kylian Mbappe, Jude Bellingham, Harry Kane, Michael Olise, Rodri czy Ousmane Dembele. Nie mogło też zabraknąć Leo Messiego.
Reprezentant Argentyny przyczynił się do drugiego miejsca kadry na mistrzostwach świata. Turniej kończył z dorobkiem ośmiu występów, ośmiu bramek i czterech asyst. W klubie zdobył z kolei mistrzostwo MLS.
Jego triumf w plebiscycie France Football byłby jednak sensacją, wszak do tej pory po nagrodę nie sięgnął żaden piłkarz MLS. Jak stwierdził Zbigniew Boniek na łamach Weszło, taki scenariusz wydaje się jednak realny. Dla 39-latka mógłby to być ostatni triumf w karierze.
- Kto zdobędzie Złotą Piłkę? To trudne pytanie. Pewnie blask Messiego był tak wielki, że w tym roku może ją wygrać po raz ostatni. Wcale bym się nie zdziwił. Musi jednak uważać na hiszpańskich piłkarzy, którzy wygrali mundial. Któryś z nich także może być laureatem Złotej Piłki. Nie mam jednak wyraźnego faworyta w tym roku, bo naprawdę trudno wskazać jednoznacznie kogoś, kto by na nią zasłużył - napisał Boniek.
Leo Messi jest najbardziej utytułowanym graczem w historii. Na przestrzeni całej kariery aż ośmiokrotnie zdobywał nagrodę Złotej Piłki.