Boniek wskazał problem Widzewa. To nie Vuković

Widzew Łódź wciąż zawodzi. Receptę na uzdrowienie sytuacji w klubie przedstawił Zbigniew Boniek. Według niego nie jest nią kolejna zmiana trenera.
Widzew zaczął sezon poniżej oczekiwań. W sześciu kolejkach zdobył tylko sześć punktów i zajmuje trzynaste miejsce w tabeli Ekstraklasy. W dodatku w środę odpadł z Pucharu Polski po porażce z Koroną Kielce.
Niezadowalające wyniki powodują, że nad Vukoviciem zbierają się coraz ciemniejsze chmury. Od kilku tygodni regularnie pojawiają się doniesienia, że Serb nie jest faworytem Łukasza Masłowskiego, który obecnie odpowiada za pion sportowy łódzkiego klubu.
Ze zmienianiem trenera wstrzymałby się Boniek. Jego zdaniem istotniejsze od tego, kto prowadzi drużynę, jest ustabilizowanie sytuacji wewnętrznej klubu.
- Myślę, że dziś problemem Widzewa nie jest trener, a cała organizacja, czyli urządzenie wszystkiego tak, żeby wszyscy wiosłowali w tę samą stronę. Ważne też, by wszyscy byli do dyspozycji trenera i wszyscy pomagali trenerowi. Jeżeli będziemy co trzy miesiące zmieniać dyrektorów sportowych, trenerów i tak dalej, to do niczego to nie doprowadzi. Będzie się to tylko wiązało z wydaniem niesamowitej kasy, natomiast wyników sportowych nie będzie - podkreśla Boniek na Weszlo.com.
- Widzewowi zawsze życzyłem najlepiej i mam nadzieję, że ktoś w końcu wyciągnie wnioski. Wierzę, że Widzew będzie miał trochę wewnętrznego spokoju i będzie mógł myśleć o tym, jak pracować, co robić, by były lepsze wyniki. A nie myśleć tylko o tym, kogo trzeba wymienić, bo to nie jest żadna droga do sukcesu - podsumował.
Widzew kolejny mecz rozegra w sobotę. Zmierzy się a własnym stadionie z Radomiakiem. Początek spotkania zaplanowano na 14:45.