Boniek wypalił o transferze Lewandowskiego. "Tam pi***i przez sześć miesięcy"
Robert Lewandowski szuka nowego klubu. Do przyszłości kapitana reprezentacji Polski odniósł się Zbigniew Boniek. Wiceprezydent UEFA dał do zrozumienia, że ewentualne przenosiny do Chicago Fire nie robią na nim wrażenia.
Lewandowski po czterech latach odszedł z FC Barcelony. Do nowego klubu przejdzie na zasadzie wolnego transferu. Wciąż nie podjął decyzji, kto będzie jego kolejnym pracodawcą.
Bardzo intensywnie o usługi Polaka zabiega Chicago Fire. Lewandowski w ostatnich dniach był w USA. Spotkał się z szefami klubu i oglądał miasto. Wcześniej jego nazwisko padało w kontekście Fenerbahce. Jego transfer obiecywał przegrany kandydat na stanowisko prezydenta tureckiego klubu.
- Nawet jakby poszedł do Fenerbahce, to trafiłby w poważne miejsce. Poszedłby do klubu, gdzie jak przez trzy mecze nie strzeliłby gola, to zaczęliby na niego gwizdać. To zupełnie inny wymiar piłki. Natomiast jak idziesz do MLS-u... Zobaczcie, jakie liczby ciągle wykręca tam Messi. Dlatego dla mnie to projekt ekonomiczny, finansowy. Następne dwa lata pograć, zarobić, skończyć w wieku 40-41 lat. Życzę mu z całego serca wszystkiego najlepszego, niech zarabia jak najwięcej - powiedział Boniek w Prawdzie Futbolu.
Wiceprezydenta UEFA nie przekonuje samo miejsce do gry w piłkę. Przenosiny z Barcelony do Chicago mogłyby być trudnym doświadczeniem ze względu na klimat.
- Robert, w Chicago pi***i przez sześć miesięcy, jest taki wiatr, jest zimno... Jak chcesz się trochę wygrzać, pobawić się, no to w Chicago ciężko przejść z jednej strony miasta na drugą. Wieje taki wiatr, że to się w głowie nie mieści - wypalił Boniek.
- Robert jest rozsądnym chłopakiem, chce dociągnąć do czterdziestki na boisku. I jeszcze mu za to tyle płacą. Wydaje mi się, że na jego miejscu każdy by zrobił to samo, każdy by tę karierę ciągnął. Oczywiście można to robić w sposób bardziej ambicjonalny, powiedzieć: "Do końca chcę grać w poważną piłkę". Jednak to jest jego sprawa - podsumował.