Boniek zareagował na głośny wpis Lewandowskiej. "Mam nadzieję"
Zbigniew Boniek zareagował na głośny wpis Anny Lewandowskiej. Ocenił, że sytuacji rodziny Roberta Lewandowskiego nie można rozpatrywać w zero-jedynkowy sposób.
W poniedziałek Robert Lewandowski oficjalnie zamienił Barcelonę na Chicago Fire. Podpisał z klubem dwuletnią umowę. Ogłoszeniu ruchu towarzyszył głośny wpis Anny Lewandowskiej.
Żona napastnika stwierdziła, że obawia się przeprowadzki z Hiszpanii do Stanów Zjednoczonych. Przekazała, że odczuwa stres związany z przyszłością nie tylko swoją, lecz także córek.
Do słów żony snajpera odniósł się Zbigniew Boniek. W Weszło przyznał, że rodzina Lewandowskiego nie znalazła się w prostej sytuacji. Wyraził nadzieję, że upora się z problemami.
- Zamienić piękną, fantastyczną Barcelonę, ze znakomitym klimatem, na wietrzne Chicago: to nie jest sytuacja prosta. Zwłaszcza, że Robert nie jedzie do Chicago po to, żeby swoją karierę napędzać, tylko żeby ją tam kończyć. Jednak taką decyzję podjął i nie ma się co dziwić. Annę też rozumiem: kobieta ma prawo wyrazić swoje wątpliwości. Mam nadzieję, że zostaną szybko rozwiane - przekazał.
- Roberta znam od kilkunastu lat i życzę mu wszystkiego najlepszego. Wiem doskonale, że to jest takie spokojne kończenie kariery. Będzie jeszcze trochę satysfakcji, będzie trochę goli. Mam nadzieję, że reprezentacja coś nam tym jeszcze zyska. Życzę Robertowi i jego bliskim wszystkiego najlepszego, niech im się wiedzie jak najlepiej - dodał.
Chicago Fire zostało szóstym klubem w karierze Lewandowskiego. Wcześniej, oprócz Barcelony, występował on w Zniczu Pruszków, Lechu Poznań, Borussii Dortmund oraz Bayernie.