Boniek zszokowany wydarzeniami na MŚ. "Totalne nieporozumienie, to się nie mieści w głowie"

Mistrzostwa świata oficjalnie się rozpoczęły. Zbigniew Boniek na łamach Polsatu Sport opowiedział o negatywnej stronie turnieju, którego gospodarzami są Stany Zjednoczone, Meksyk i Kanada.
Tegoroczny mundial przejdzie do historii. Po raz pierwszy w turnieju tej rangi bierze udział aż 48 drużyn. Względem poprzednich MŚ liczba meczów wzrosła z 64 do 104.
Nie brakuje opinii, że imprezę powiększono, aby w trakcie różnych głosowań w FIFA obecni oficjele mogli liczyć na większą liczbę głosów. Zbigniew Boniek przyznał wprost, że jest to "kiełbasa wyborcza".
- Można powiedzieć, że przedawkowanie futbolem zaczyna być niebezpieczne. Ale bardziej martwi mnie co innego: gigantomania powoduje, że to wszystko się trochę rozpływa. Gigantomania na dodatek ma to do siebie, że potrzeba na nią coraz więcej środków finansowych, trzeba coraz więcej zarabiać. W związku z tym widzę, że piłka przestaje być sportem dla normalnych kibiców, dla zwykłego zjadacza chleba. Zaczyna być sportem dla bogatych, dla wielkich korporacji, bo tylko one mogą sobie pozwolić na kupienie biletów. Zaczyna to być dość wielkim problemem - powiedział Boniek w rozmowie z Polsatem Sport.
- Uważam, że kiełbasa wyborcza pod postacią rozszerzenie mundialu do 48 krajów uczestniczących w nim jest - według mnie – nieporozumieniem. Rozmiary MŚ stają się tak wielkie, że człowiek przestaje się tym interesować tak bardzo jak wcześniej. Muszę powiedzieć, że coraz większa ingerencja polityki w piłkę, zwłaszcza jak spojrzymy na to, co się dzieje w Stanach Zjednoczonych, jest złym zjawiskiem. Piłka, sport zawsze ludzi jednoczył. Nigdy nie był dla prawej strony, ani dla lewej. Był dla wszystkich kibiców. Teraz robi się podział. Widzimy też, że wykorzystanie sportu dla celów politycznych staje się coraz większe. To są niebezpieczne historie, które nigdy się nie powinny zdarzyć - kontynuował.
Boniek zwrócił też uwagę na kontrowersyjne sytuacje, do których doszło tuż przed startem turnieju. Stany Zjednoczone nie wpuściły Omara Artana, który miał sędziować mecze mistrzostw świata. Z kolei piłkarze i członkowie sztabów reprezentacyjnych byli poddawani na granicy kontrolom, które wydawały się aż nazbyt dokładne.
- Niewpuszczenie sędziego z Afryki, który został przez FIFA wyznaczony do prowadzenia meczów, to jest jakieś totalne nieporozumienie! Podobnie jak traktowanie na granicy reprezentacji, na czele z rozbieraniem piłkarzy itd. nie mieści się w mojej głowie. To wszystko pozwala mi na dygresję, że to nie idzie w dobrym kierunku - dodał Boniek.
Najbliższy mecz mundialu rozpocznie się w piątek o 21:00. Kanada zagra z Bośnią i Hercegowiną.