Borek apeluje, aby powołać tego zawodnika. "Pół Polski się śmiało". Jest reakcja z reprezentacji
Mateusz Borek naciska, aby sztab reprezentacji Polski powołał Juliana Zakrzewskiego Halla. Dziennikarz uważa, że jeśli biało-czerwoni nie skorzystają z okazji, zaraz będzie za późno. Młody zawodnik NY Red Bulls właśnie zdobył kolejną bramkę.
Jullian Zakrzewski Hall znajduje się w bardzo dobrej formie. W tym sezonie wystąpił w dziesięciu spotkaniach pierwszej drużyny NY Red Bulls. Zdobył w nich osiem bramek i zanotował trzy asysty.
Minionej nocy 18-latek strzelił gola w szalonym starciu z DC United (4:4). Stało się to przyczynkiem do dyskusji o powołaniu zawodnika do reprezentacji Polski Jana Urbana. Zwolennikiem takiego pomysłu jest Mateusz Borek.
- Kiedy dwa miesiące temu apelowałem do trenera Urbana, by go powołać na marcowe mecze, wpuścić na kilka minut i go zaklepać na zawsze, to pół Polski się śmiało. Apeluję raz jeszcze do sztabu kadry: pogadajcie z mamą Agnieszką, chłopakiem i powołajmy go na mecze czerwcowe. Ja wiem, że dziś , to może trochę na wyrost. Ale to talent czystej wody - napisał na Twitterze.
- Krajobraz po "Lewym" jest dosyć przygnębiający. U21 też nie ma bogactwa w ataku. Julek Zakrzewski Hall może grać na każdej ofensywnej pozycji. Jeśli tego tematu nie załatwimy teraz, to nie załatwimy go nigdy. On zaraz zostanie sprzedany do Europy, dostanie umowy sponsorskie i go Amerykanie skutecznie przyblokują. Dopóki Robert jeszcze jest i może go "pobłogosławić" na kadrze, zróbmy to. Za chwilę będzie too late - dodał.
Na apel Borka zareagował już Adrian Mierzejewski. Dyrektor techniczny kadry zwrócił uwagę, że występ w meczu towarzyskim nie stanowi gwarancji zatrzymania zawodnika w reprezentacji.
- Powołanie JZH na jedno zgrupowanie i debiut "nie klepie" go na zawsze - podkreślił Mierzejewski. Borek odparł, że zdaje sobie z tego sprawę.
Zakrzewski Hall grał już w młodzieżowych reprezentacjach Stanów Zjednoczonych. W drużynie U17 strzelił jednego gola w siedmiu spotkaniach.