Borek dziwi się Urbanowi. "Szkoda dla całej ligi"

Bartosz Nowak w poniedziałek odebrał nagrodę dla najlepszego piłkarza sezonu PKO BP Ekstraklasy, ale nie znalazł się na liście powołanych do reprezentacji Polski. Na Kanale Sportowym dziwił się temu Mateusz Borek.
Doświadczony pomocnik w ostatnich miesiącach prezentował wyborną formę. To głównie dzięki jego golom i asystom GKS Katowice zakwalifikował się do europejskich pucharów.
Nie wystarczyło to jednak, aby zyskać uznanie w oczach Jana Urbana. Selekcjoner pominął także Wojciecha Mońkę, który dostał nagrodę dla najlepszego obrońcy sezonu.
Obu decyzjom dziwi się Mateusz Borek. Uważam że Nowak oraz Mońka zasłużyli na to, by dostać szansę w drużynie narodowej.
- Szkoda dla całej ligi, że nie ma na liście powołanych zawodników, którzy wygrali w dwóch kategoriach na Gali Ekstraklasy. Czy coś by się stało gdyby był Nowak za Kapustkę? To samo z Mońką. Nie, to byłoby docenianie ich kapitalnego sezonu - ocenił Borek.
Wytłumaczenia dla jednej z decyzji Urbana na Kanale Sportowym szukał natomiast Artur Wichniarek. Uważa, że selekcjoner pominął Mońkę z jednego powodu.
- Widocznie Jan Urban uznał, że tak krótki okres gry w Ekstraklasie, to jest za mało na reprezentację. To nie tak, że trener nie widzi jego postępów, ale wymaga większej ilości liczby na wysokim poziomie. Tak sobie tłumaczę - stwierdził.