Borek grzmi przed meczem ze Szwecją. "Mają 17 furtek"

Reprezentacja Szwecji we wtorkowy wieczór zmierzy się z Polską w bezpośrednim boju o mundial. Mateusz Borek nie ukrywa, że jego zdaniem ekipy ze Skandynawii w ogóle nie powinno być w barażach. Mówił o tym na Kanale Sportowym.
Areną zmagań podczas najbliższego spotkania będzie Strawberry Arena w sztokholmskiej dzielnicy Solna. W poniedziałek biało-czerwoni trenować będą na tym obiekcie.
Polska kadra jest już na miejscu - do Sztokholmu poleciała w niedzielne popołudnie. Obiekt zwiedził Mateusz Borek, chwaląc przygotowanie boiska.
- Piękny stadion i świetna murawa. Co do pogody w Szwecji, to bardzo zimno. Musiałem włożyć kurtkę puchową - powiedział Borek.
Dziennikarzowi nie podoba się jednak sam fakt, że Szwedzi zostali dopuszczeni do baraży. W eliminacjach prezentowali się bowiem fatalnie, ale przepustkę dała im wcześniejsza Liga Narodów.
- To byłaby historia na skalę międzynarodową, gdyby Szwedzi pojechali na mundial. Taki jest ten skomercjonalizowany świat. Oni przegrali wszystko w eliminacjach, a nagle mają 17 furtek, żeby jechać na mundial - stwierdził.
Oglądaj Program Piłkarski na kanale Meczyki:
