Borek wskazał klub dla Lewandowskiego. "Kurczę, przecież była jakaś oferta!"

Mateusz Borek żaluje, że Robert Lewandowski wyjechał z Europy. Wskazał nawet klub, w jakim - jego zdaniem - mógłby kontynuować karierę na Starym Kontynencie.
Lewandowski od kilku tygodni jest piłkarzem Chicago Fire. W barwach amerykańskiego klubu rozegrał czternaście meczów, w których strzelił siedem goli.
To suche liczby, które coraz częściej przesłaniają komentarze, że Lewandowski męczy się w MLS. Tak uważa Borek.
- Miałem takie wrażenie, że to jest cierpienie za 20 milionów dolarów rocznie. Widziałem piłkarza, który myśli pięć razy szybciej, który chciałby grać zupełnie inaczej, ale po prostu takie sobie życie wybrał. Chciał mieszkać w Stanach Zjednoczonych, chciał, żeby ten kontrakt był na odpowiednim poziomie... Skoro nie było takich ofert z Europy, to czekał Robert na Arabię, czekał na inne kierunki. Ma do tego pełne prawo - komentował Borek w Kanale Sportowym.
- My w zasadzie powinniśmy się cieszyć każdym dniem, miesiącem czy rokiem, kiedy Robert Lewandowski jeszcze gra w piłkę, bo wiemy, że ten zmierzch nieuchronnie przychodzi. Nikt z nas nie oszuka biologii, zwłaszcza w sporcie - dodał.
Borek żałuje, że Lewandowskiego nie oglądamy już w Europie. Wskazał nawet klub, w którym mógłby grać kapitan reprezentacji Polski.
- Oglądam takie Como i sobie myślę: kurczę, przecież była jakaś oferta! Można tam było pojechać, pocieszyć się grą za 3-4 miliony, pomieszkać nad jeziorem Como, być sąsiadem Piotrka Zielińskiego, rywalizować w Champions League i grać u fajnego trenera - stwierdził Borek.