Borek wypunktował Polaków. "Aż mnie przytkało"
Reprezentacja Polski nie zagra w mistrzostwach świata. Mateusz Borek wskazał, co zadecydowało o porażce biało-czerwonych ze Szwecją.
Polacy w finale baraży przegrali 2:3. Okoliczności były bolesne, bo Szwedzi gola na wagę zwycięstwa strzelili w 88. minucie. Naszym katem okazał się Victor Gyokeres.
Biało-czerwoni przez większość meczu prowadzili grę, ale nie potrafili wykorzystać swoich momentów. Dwukrotnie potrafili doprowadzić do remisu. Za trzecim razem już się nie udało...
- Byliśmy drużyną lepszą momentami, ale nie mamy takiego cwaniactwa. Takiej umiejętności zamykania meczów - ocenił Borek w Kanale Sportowym.
Zdaniem komentatora nie był to jedyny problem biało-czerwonych. Znów kulała ich gra w defensywie.
- Jeśli tracisz trzy gole ze Szwecją, tracisz z Albanią, wcześniej z Maltą… Jest jakiś problem. Dajemy się czasami nabierać na formę klubową. Za duża była dysproporcja między poszczególnymi zawodnikami - punktował Borek.
- Jestem zmiażdżony. Nie byłem w stanie przez 15 minut nic powiedzieć mądrego, aż mnie przytkało. W najczarniejszych snach sobie tego nie wyobrażałem - podsumował.
Co z kadrą? Oglądaj program po porażce ze Szwecją na kanale Meczyki:
